Prezentacja Ronde van Vlaanderen 2015

Zawodowy peleton wielkanocną niedzielę spędzi na trasie 99. edycji "De Ronde".

Zaczynamy w Brugii, kończymy w Oudenaarde. Po drodze nieco ponad 264 kilometrów i dziewiętnaście hellingen. Hellingen? Bergi? Zaraz, zaraz, czyżby to była Ronde van Vlaanderen? Tak, rozpoczynamy zabawę po brukach Flandrii.

Dobra, z brukami mieliśmy w tym sezonie do czynienia już wcześniej. Nie ujmując jednak niczego ani Omloop Het Nieuwsblad czy E3 Prijs Harelbeke, to jednak oba wyścigi pod względem tradycji, urody i klimatu nie mogą się równać z „Flandryjską Pięknością”. Jak sama nazwa wskazuje, Ronde jest piękna. Nawet późną zimą czy wczesną wiosną. Nawet w deszczu i śniegu.

Przed nami 99. edycja zaliczanego do jednego z pięciu monumentów wyścigu. Niestety bez Fabiana Cancellary (Trek) i Toma Boonena (Etixx-Quick Step), którzy zamiast zawalczyć o swoje czwarte zwycięstwa, niedzielę wielkanocną spędzą w domu. Z jajeczkiem, bez kiełbaski. Nawet w trakcie rehabilitacji trzeba przecież dbać o dietę.

Ok., wróćmy z suto zastawionych stołów na trasę. Wyczerpującą, ciężką, magiczną, zabójczą. Klasyk jest jak cała Flandria. Z jednej strony piękna, kipiąca historią. Z drugiej strony zabójcza, morderczo zabójcza, jeśli przypomnimy sobie szkolne podręczniki i rozdziały poświęcona I wojnie światowej. Między 1914-1918 flandryjska prowincja nie tylko obserwowała działania wojenna, stała się też ofiarą. Do dzisiaj w krajobrazie można zauważyć pewne anormalne profile terenu będące rezultatem choćby ostrzeliwania z Grubej Berty.

Trasa

Start  o godz. 10.15 z centrum Brugii. Dla niektórych jest to „Wenecja Północy”, dla większości kibiców kolarstwa to po prostu preludium do batalii. Start jak start. Kolarze się zbierają, odbywa się prezentacja, jak się uda, można zdobyć upragniony autograf. Następnie start honorowy, po 9,2 km start ostry.

Na pierwszy berg musimy poczekać do 87 km. Wtedy w programie znajdzie się Tiegemberg. Krótki (750 m) podjazd znany m.in. z tego, że trzeba go było pokonywać na trasie mistrzostw świata w belgijskim Waregem (1957). Wygrał wówczas Rik Van Steenbergen – dwukrotny zwycięzca Ronde. Wróćmy jednak do tegorocznej odsłony.

W sumie mamy mieszankę bergów oraz pave. Te pierwsze to wspomniane niezbyt długie, lecz strome, tak charakterystyczne dla Flandrii wzniesienia, te drugie to odcinki brukowe. Z reguły i jedne, i drugie nazywa się hellingen, chociaż akurat Belgowie definiują je dokładniej. I tak podjazdy brukowe to hellingen, a odcinki płaskie to pave. Najpopularniejszym pasażem po kostce jest słynny Koppenberg, który trzeba będzie zaliczyć i w tym sezonie.

Koppenberg na wiele lat (1988-2003) wypadł z rozkładu po aferze wokół Jespera Skibby’ego przejechanego niemalże przez samochód dyrektora wyścigu. Średnie nachylenie wynosi 11,6%, maks. 22%. Eddy Merckx powiedział kiedyś o nim, że jeśli „dziesięciu kolarzy musi zejść z roweru, by się wspiąć na jakiś podjazd, to nie może on być częścią kolarskiego wyścigu”. Równie ciężki jest dwukrotnie pokonywany Paterberg (maks. 20,3%), ale zwykle decydujące wydarzenia mają miejsce na trzykrotnie pokonywanym Oude Kwaremont (maks. 11,6%). Z ostatniego Paterbergu do mety jest już tylko 13,3 kilometra.

Oprócz Tiegembergu organizatorzy dodali w tym roku też Berendies, a trasa Ronde w porównaniu do ubiegłego roku została wydłużona o 5,1 km. Finiszu w Oudenaarde możemy spodziewać się między 16:22 a 17:16.

rondevanvlaanderen2015-przekroj

Podjazdy "Flandryjskiej Piękności" 2015:

1. 87,2 km (177 km do mety) Tiegemberg (750 m; 5,6% - maks. 9%)
2. 112,2 km (150,2 km do mety) Oude Kwaremont (2200 m; 4% - maks. 11,6%; 1500 m bruk)
3. 122,5 km (141,7 km) Kortekeer (1000 m; 6,4% - maks. 17,1%)
4. 130,0 km (134,2 km) Eikenberg (1200 m; 5,2% - maks. 10%; 1200 m bruk)
5. 133,1 km (131,1 km) Wolvenberg (645 m; 7,9% - maks. 17,3%)
6. 145,8 km (118,4 km) Molenberg (463 m; 7% - maks. 14,2%; 300 m bruk)
7. 166,3 km  (97,9 km) Leberg (950 m; 4,2% - maks. 13,8%)
8. 170,4 km (93,8 km) Berendries (940 m; 7% - maks.12,3%)
9. 175,7 km  (88,5 km) Valkenberg (540 m; 8,1% - maks. 12,8%)
10. 186,3 km  (77,9 km) Kaperij (1000 m; 5,5% - maks. 9%)
11. 193,7 km  (70,5 km) Kanarieberg (1000 m; 7,7% - maks. 14%)
12. 209,6 km  (54,6 km) Oude Kwaremont (2200 m; 4% - maks. 11,6%; 1500 m bruk)
13. 213,9 km  (51,2 km) Paterberg (360 m; 12,9% - maks. 20,3%; 360 m bruk)
14. 219,6 km  (44,6 km) Koppenberg (600 m; 11,6% - maks. 22%; 600 m bruk)
15. 225,0 km  (39,2 km) Steenbeekdries (700 m; 5,3% - maks. 6,7%)
16. 227,5 km  (36,7 km) Taaienberg (530 m; 6,6% - maks. 15,8%; 500 m bruk)
17. 237,7 km  (26,5 km) Kruisberg/Hotond (2500 m; 5% - maks. 9%; 450 m bruk)
18. 247,5 km  (16,7 km) Oude Kwaremont (2200 m; 4% - maks. 11,6%; 1500 m bruk)
19. 251,0 km  (13,2 km) Paterberg (360 m; 12,9% - maks. 20,3%; 360 m bruk)

Pave:

1. Ruiterstraat (133,2 km / 131,0 km; 800 m)
2. Kerkgate (136,5 km / 127,7 km; 2650 m)
3. Holleweg (139,1 km 125,1 km; 350 m)
4. Paddestraat (150,8 km / 113,4 km; 2300 m)
5. Haaghoek (163,3 km / 100,9 km; 2000 m)
6. Mariaborrestraat (223,7 km / 40,5 km; 2000 m)

Faworyci

Ponieważ po raz pierwszy od 2001 roku zabraknie obu kolarzy z „wielkiej dwójki“ może wybić godzina Zdenka Stybara, albo jego kolegi z Etixx-Quick Step – Nikiego Terpstry, który rok temu był szósty, a potem przesądził na swoją korzyść Paryż-Roubaix. Stybar po zwycięstwie w Strade Bianche oraz drugim miejscu w E3 Prijs jest na fali wznoszącej.

Do grona faworytów oczywiście trzeba zaliczyć też Gerainta Thomasa (Sky). W minionym sezonie był siódmy, niedawno triumfował w E3, a w Gandawa-Wevelgem wylądował na trzeciej lokacie. Nie wolno zapominać o Gregu van Avermaecie (BMC Racing), który w 2014 roku dał się wyprzedzić Cancellarze. Jednak jak na razie Belg ma bardzo przeciętną klasyczną wiosnę.

To może Sep Vanmarcke (LottoNL-Jumbo)? Waleczny Belg próbował coś zwojować w E3 i G-W, jednak bezskutecznie. Kapitanem teamu Trek będzie Stijn Devolder – najlepszy w 2008-2009. Katusha stawia na Alexandra Kristoffa, który w czwartek odniósł sukces w Driedaagse De Panne-Koksijde, a Giant-Alpecin całą swoją strategię podporządkuje Johnowi Degenkolb – zwycięzcy tegorocznego Mediolan-San Remo. Nie można też lekceważyć Jurgena Roelandtsa (Lotto Soudal).

Aha, no i jest jeszcze Peter Sagan (Tinkoff Saxo)... Nic nie wskazuje jednak na to, by mistrz Słowacji w końcu się przebudził.

Jedynym polskim akcentem będzie Maciej Bodnar (Tinkoff Saxo).

Pełna lista startowa dostępna jest tutaj.

Wyścig kobiet

Panie będą się ścigały na dystansie 144,9 km, a impreza będzie trzecia odsłoną Pucharu Świata. W przeciwieństwie do panów rywalizacja rozpocznie się w Oudenaarde. Podjazdy, z którymi trzeba będzie się uporać, to: Wolvenberg, Molenberg, Leberg, Berendries, Valkenberg, Kaperij, Kanarieberg, Kruisberg, Oude Kwaremont oraz Paterberg (14 km przed kreską).

Rok temu wygrała Ellen van Dijk przed Liz Armitstead oraz Emmą Johannson. W niedzielę rano zabraknie jednak Szwedki. Wystartują też Polki - Kasia Niewiadoma (Rabo-Liv), Małgosia Jasińska (Ale Cipollini), Eugenia Bujak (BTC City Ljubljana) i Ewelina Szybiak (Aromitalia-Vaiano).

Faworytki? Van Dijk (Boels Dolmans), Annemiek van Vleuten (Biggla), Jolien d'Hoore (Wiggle Honda) oraz Anna van der Breggen (Rabo-Liv).

Pełna lista startowa dostępna jest tutaj.

Historia

O historii napisaliśmy co nieco w piątek, więc jeśli chcecie czegoś o niej dowiedzieć, to proszę kliknijcie w ten link. W tym miejscu przypomnijmy jedynie, że pierwsza edycja Ronde odbyła się w 1913 roku. W latach 1915-1918 z powodu wojny wyścig nie był rozgrywany, za to między 1939-1945, chociaż trwała II wojna światowa, jednodniówka nie została skreślona z kalendarza. Właśnie wtedy dwa triumfy odniósł Achiel Buysse, który do swojego pierwszego wyścigu w karierze przystąpił na damskim rowerze – podarunku od dziadka. 30 razy Ronde prowadziła przez jego rodzinną miejscowość Wetteren. Dzisiaj w miasteczku znajduje się pomnik ku czci Buysse. W lokalnej piekarni można też kupić ciasteczko jego imienia.

Buysse trzy razy wygrywał Ronde, tyle samo co Fiorenzo Magni, Johan Museeuw, Eric Leman, Boonen oraz Cancellara. W tym sezonie nikt na pewno nie zostanie samodzielnym rekordzistą.

Cytaty dające do myślenia

Hugo Camps, holenderski dziennikarz o Michaelu Boogerdzie:

Flandria jest dla mężczyzn, którzy wychowali się ze świniami za domem, a nie dla mieszczan.

Historyczna wręcz wypowiedź Petera van Petegema:

Musisz znać każdą kostkę brukową Flandrii, każdy zakręt. Inaczej nie masz żadnych szans na zwycięstwo.

Andreij Tchmil:

Flandria jest niemiłosierna, ale uczciwa.

W 1942 roku kolarze do Ronde mogli przystąpić pod warunkiem uzyskania specjalnego niemieckiego pozwolenia. Alberic Briek Schotte:

Okupacja to okupacja, ale Ronde to Ronde.

Eddy Merckx:

Dla nas Ronde jest jak mistrzostwa świata.

Michele Bartoli:

Od dzieciństwa mam w głowie obrazy z Ronde i Liege-Bastogne-Liege. Nie pamiętam natomiast nic z Mediolan-San Remo.

Z archiwum "Szosy"
1999    Peter van Petegem       Frank Vanderbroucke     Johan Museeuw
2000    Andrei Tchmil           Dario Pieri             Romans Vainsteins
2001    Gianluca Bortolami      Eric Dekker             Denis Zanette
2002    Andrea Tafi             Johan Museeuw           Peter van Petegem
2003    Peter van Petegem       Frank Vanderbroucke     Stuart O'Grady
2004    Steffen Wesemann        Leif Hoste              Dave Bruylandt
2005    Tom Boonen              Andreas Klier           Peter van Petegem
2006    Tom Boonen              Leif Hoste              George Hincapie
2007    Alessandro Ballan       Leif Hoste              Luca Paolini
2008    Stijn Devolder          Nick Nuyens             Juan Antonio Flecha
2009    Stijn Devolder          Heinrich Haussler       Philippe Gilbert
2010    Fabian Cancellara       Tom Boonen              Philippe Gilbert
2011    Nick Nuyens             Sylvain Chavanel        Fabian Cancellara
2012    Tom Boonen              Filippo Pozzato         Alessandro Ballan
2013    Fabian Cancellara       Peter Sagan             Jurgen Roelandts
2014    Fabian Cancellara       Greg Van Avermaet       Sep Vanmarcke
Pogoda

Synoptycy zapowiadają pochmurne niebo, zza którego przebije się słońce. 10 stopni, lekki wiaterek, prognoza nie zapowiada opadów deszczu.

Transmisja

Relację na żywo przeprowadzi Eurosport. Start o godzinie 12.30, wcześniej analiza Grega LeMonda i skrót zeszłorocznej edycji.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: