Chris Froome wyklucza start w Paryż-Roubaix 2018

Chris Froome uśmiecha się

Chris Froome (Team Sky) nigdy nie był fanem bruków. Zdania nie zmienił po prezentacji trasy 105. edycji Tour de France i sprawdzać się na kostce nie zamierza.

Czterokrotny zwycięzca Tour de France wykluczył możliwość startu w "Piekle Północy" w ramach przygotowań do Tour de France 2018. Trasa imprezy, ku kwaśnym uśmiechom głównych faworytów, ubogacona została o odcinki pożyczone z wyścigu Paryż-Roubaix, w sumie 21,7 kilometra.

Ryzyko kontuzji jest za duże, ale nie oznacza to, że nie zrobię rekonesansu tych dróg przed Tourem. Koledzy z drużyny znają te trasy i są specjalistami w wiosennych klasykach, więc będzie to idealny trening

- powiedział belgijskiemu dziennikowi "La Derniere Heure".

Froome raz wystartował w Paryż-Roubaix w 2008 roku. Wyścigu wówczas nie ukończył. Nie wyklucza jednak startu jeszcze raz przed końcem swojej zawodowej kariery. W przyszłym roku Brytyjczyk ograniczy się jednak tylko do przeprowadzenia rekonesansu z Ian Stannardem, Lukiem Rowem i Geraintem Thomasem.

Plan startowy Froome'a wciąż nie jest jasny. Po odniesionym sukcesie w 2017 roku, czyli zwycięstwach w Tour de France i Vuelta a Espana, pojawiły się informację, że Froome wystartuje w przyszłym sezonie w Giro d'Italia oraz w Tour de France. O takie rozwiązanie zabiega szczególnie dyrektor "Corsa Rosa" - Mauro Vegni.

Jest jeszcze za wcześnie na potwierdzenie. Etapy górskie w Giro zdecydowanie mi odpowiadają, start w Izraelu, po raz pierwszy poza Europą, także jest wart rozważenia. Wolę jednak poczekać na oficjalną trasę Giro. Po tym spotkam się w grudniu z moim zespołem i ustalę kalendarz startów na przyszły sezon

- dodał Froome.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: