Contador i Vaughters za salary cap

peleton na trasie

Jonathan Vaughters i Alberto Contador w kontrze do Chrisa Froome'a.

Zarówno szef grupy Cannondale-Drapac Jonathan Vaughters, jak i odchodzący na sportową emeryturę Alberto Contador, opowiadają się za nałożeniem na zespoły limitu wydatków na pensje zawodników. Obaj nie zgadzili się z Chrisem Froome, któremu tego typu obostrzenia kojarzą się z komunizmem.

Vaughters pilnie poszukuje sponsora, gotowego wyłożyć 7 milionów, od czego zależy przetrwanie Cannondale-Drapac, a tym samym utrzymaniu kilkudziesięciu miejsc pracy. Amerykanin uważa, że wzrastające budżety czołowych ekip zniechęcają firmy do zainwestowania w kolarstwo.

Limity na pensje to komunistyczne podejście? To niedorzeczne. Z całym szacunkiem dla Chrisa, ale fakty mówią co innego. Przy wprowadzeniu ograniczeń zespoły są bardziej konkurencyjne, a tym samym wzrasta liczba widzów. Kto by chciał śledzić pojedynek szachowy, w którym jeden z graczy ma jedną, a przeciwnik cztery królowe, czymś czym właśnie dysponuje Dave Brialsford [szef Team Sky]?

- powiedział Vaughters w rozmowie z "The Times".

Kiedy prowadzimy rozmowy z potencjalnymi sponsorami, mówią że chcą dobrać się do tyłka Sky i pytają ile to kosztuje. Cóż, chodzi o ogromne kwoty. Poza książętami z Abu Dabi i pieniędzmi z ropy, bardzo trudno znaleźć bogatego sponsora. Uważam, że powinniśmy rozwiązać problem, nim będzie na to za późno

- dodał szef Cannondale-Drapac, który chciałby również dysponować gwarancją udziału w Tour de France na czas nieokreślony.

Wówczas to sponsorzy zabiegaliby o drużyny, a nie jak jest obecnie, drużyny ścigają sponsorów

- uważa Vaughters.

W podobnym tonie dla "Cyclingnews" wypowiedział się Alberto Contador. "El Pistolero" od pięciu lat patronuje dziecięcym i młodzieżowym zespołom kolarskim, finansowanym przez Contador Foundation. W przyszłym sezonie we współpracy z Trek-Segafredo projekt wskoczy na poziom drużyn kontynentalnych, a dalszy awans w hierarchii uzależniony będzie od mocnych podstaw finansowych.

Uważam, że warto wprowadzić pułap wynagrodzeń, ponieważ jeśli budżety przebiją sufit, to trudno będzie przyciągnąć sponsorów. Nie wszystkie zainteresowane firmy mogą wyłożyć kwoty, na które stać wielkie korporacje. Gdy poprosisz sponsora o 12 milionów na trzyletni projekt, to łącznie koszt inwestycji wyniesie 36 milionów, a tak wielki wydatek może nawet nie wystarczyć do włączenia się w walkę o podium Tour de France

- stwierdził Contador.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: