Prezentacja GP de Quebec i GP de Montréal 2017

Krótka wycieczka za ocean pokaże, kto znajduje się na dobrej drodze do mistrzostw świata. W tym tygodniu odbędą się GP de Quebec i GP de Montréal. 

Kanadyjskie jednodniówki organizowane są od niedawna, zostały zapoczątkowane w 2010 roku, szybko zdobywając aprobatę światowej czołówki. Pagórkowata trasa często pozwala przetestować formę przed zbliżającymi się mistrzostwami świata - przed rokiem pięciu z pierwszych dziesięciu zawodników w światowym czempionacie zdecydowało się na wyjazd do kraju klonowego liścia. Tym razem zarówno okrężna trasa po centrum Quebecu jak i Montréalu jest mocno pofałdowana, co pozwoli sprawdzić dyspozycję na dwa tygodnie przed wyścigiem ze startu wspólnego w norweskim Bergen, gdzie na kolarzy czekać będzie trudna runda.

Swoje trzy grosze może wrzucić kapryśna kanadyjska pogoda, która nieraz uprzykrzała życie walecznym zawodnikom. W deszczu każdy zakręt na ciasnych miejskich ulicach będzie skrajnie niebezpieczny, gdyż ryzyko upadku natychmiast wzrośnie.

W Kanadzie zobaczymy łącznie trzech "biało-czerwonych" - w barwach Bora-hansgrohe wystąpi Maciej Bodnar, zaś Team Sky reprezentować bedą Michał Gołaś i Łukasz Wiśniowski.

GP Cycliste de Quebec (201,6 km) - 8 września (piątek)

Łatwiejszy z dwóch wyścigów składa się z szesnastu okrążeń po 12,6-kilometrowej rundzie, na której wszystkie trudności wciśnięto w jej drugą połowę. Na peleton czekają podjazdy pod Côte de la Montagne (9,3 km; 375 m; 10%; max. 13%), Côte de la Pottase (10,7 km; 420 m; 9%), Montée de la Fabrique (11,4 km; 190 m; 7%) oraz prowadzący do mety Montée du Fort (1 km; 4%).

GP Cycliste de Montréal (205,7 km) - 10 września (niedziela)

Impreza dookoła największego miasta frankofońskiej Kanady poprowadzi po 12,1-kilometrowej rundzie, która zostanie pokonana 17 razy. Najpierw peleton zaliczy najdłuższy z podjazdów - Côte Camilien-Houde (2,1 km; 1800 m; 8%), a następnie pokona Côte de Polytechnique (6,5 km; 780 m; 6%; maks. 11%). Meta zostanie ulokowana na Avenue du Parc (560 m, 4%). 500 metrów przed metą na kolarzy czekać będzie nawrót, który może zadecydować o losach rywalizacji.

Kto z kim i na kogo

Na starcie zobaczymy broniących tytułów Petera Sagana (Bora-hansgrohe) i Grega van Avermaeta (BMC Racing Team), którzy przed rokiem wymieniali się na dwóch najwyższych stopniach podium. Słowak okazał się najlepszy podczas piątkowej rywalizacji, wyprzedzając Belga, a w niedzielę kolejność została odwrócona. Tym razem ponownie będą głównymi kandydatami do zwyciężenia. Obaj mają za sobą udane sezony, lecz wydaje się, że lepszy zaliczył mistrz olimpijski. Van Avermaet triumfował bowiem w E3 Harelbeke, Gandawa-Wevelgem i Paryż-Roubaix, a czternastego dnia Tour de France niewiele zabrakło mu do wywalczenia etapowego skalpu.

Kolarz z Żyliny nie złoży broni, zwłaszcza że po dyskwalifikacji z Tour de France wciąż utrzymuje wysoką formę, którą pokazał na Tour de Pologne i BinckBank Tour. Mistrz świata ma dodatkową motywację, jego następne zwycięstwo będzie setnym w profesjonalnej karierze.

Wśród faworytów wymienić należy Toma Dumoulina. Po zwycięstwie w Giro d'Italia kolarz Team Sunweb wziął sobie za cel wywalczenie złotego medalu na trasie jazdy indywidualnej na czas podczas światowego czempionatu, a ewentualne ataki nad rzeką św. Wawrzyńca dałyby mu idealną okazję do sprawdzenia swojej dyspozycji w samotnej jeździe na wymagającej trasie. Podczas BinckBank Tour 26-latek pokazał, że pofałdowane trasy nie są mu obce - jechał równo i wygrał całe zawody.

Na dwa fronty grać będzie ekipa Lotto-Soudal - ekipie Marca Sergeanta przewodzić będą Tiesj Benoot i Tim Wellens. Obaj kolarze z Flandrii pokazali na BinckBank Tour, że są w stanie dzielić się liderowaniem ekipy i walczyć na własne konto - ukończyli dwa pagórkowate etapy w czołowej "piątce", lecz z wyniku słabej jazdy indywidualnej na czas Benoota tylko Wellens uplasował się wysoko w generalce. Starszemu z Belgów powinna sprzyjać zła pogoda - zwycięzca Tour de Pologne sprzed roku lubi bowiem ścigać się w deszczu, co pokazał na etapie prowadzącym do Zakopanego. Po nieudanej wiośnie obaj są bojowo nastawieni na końcówkę sezonu i będą chcieli walczyć zarówno w Kanadzie, jak i na mistrzostwach świata.

Dla Diego Ulissiego (UAE Team Emirates) starty w Ameryce Północnej to idealna okazja ,aby odkuć się po niezbyt udanym sezonie.  W tym roku 28-latek zwyciężył tylko w Gran Premio della Costa Etruschi, a na Tour de France był w zasadzie niewidoczny. Włoch lubi jednak pofałdowane trasy, a jesienne jednodniówki kończył już w czołowej "dziesiątce". O dobrą lokatę może również powalczyć Rigoberto Uran (Cannondale-Drapac), który w 2013 roku triumfował w Quebecu i przystąpi do tegorocznych edycji po bardzo udanym starcie nad Sekwaną, zakończonym drugim miejscem na podium w Paryżu.

W Kanadzie zobaczymy również kilku sprinterów, którzy będą walczyć o sukcesy, jeżeli na metę jako pierwszy wjeżdżać będzie peleton. Wśród nich znajdują się Arnaud Démare (FDJ), Sonny Colbrelli (Bahrain-Merida) i Michael Matthews (Team Sunweb).

Pełną listę startową piątkowej rywalizacji można znaleźć tutaj, a niedzielnej - tutaj.

Historia

Wyścigi w kraju klonowego liścia po raz pierwszy zorganizowano siedem lat temu. Choć dla Quebecu była to pierwsza wielka kolarska impreza, Montréal wcześniej gościł mistrzostwa świata w 1974 roku i igrzyska olimpijskie. Klasyki natychmiast przyjęły się w kolarskim kalendarzu i zostały uznane jako znakomita okazja aby przygotować się do światowego czempionatu. Inauguracyjne edycje padły łupem kolejno Thomasa Voecklera i Roberta Gesinka.

Oba wyścigi tworzą "Wawrzyńskie Klasyki", a póki co jedynym zawodnikiem, który ustrzelił dublet był Simon Gerrans, wywalczając dwa triumfy w 2014 roku.

Najlepszy polski wynik to 12. miejsce Michała Kwiatkowskiego, zapisane dwa lata temu w Montréalu. Z kolei w Quebecu "Kwiato"  finiszował na 14. pozycji.

Przed rokiem

Grand Prix Cycliste de Quebec

   1 Peter Sagan (Svk) Tinkoff                          5:07:13
   2 Greg Van Avermaet (Bel) BMC Racing Team
   3 Anthony Roux (Fra) FDJ
   4 Alberto Bettiol (Ita) Cannondale - Drapac
   5 Michael Matthews (Aus) Orica - BikeExchange
   6 Nathan Haas (Aus) Dimension Data
   7 Diego Ulissi (Ita) Lampre - Merida
   8 Bauke Mollema (Ned) Trek-Segafredo
   9 Petr Vakoc (Cze) Etixx - Quick-Step
  10 Rigoberto Uran Uran (Col) Cannondale - Drapac

 

Grand Prix Cycliste de Montréal

   1 Greg Van Avermaet (Bel) BMC Racing Team            5:27:04
   2 Peter Sagan (Svk) Tinkoff Team
   3 Diego Ulissi (Ita) Lampre - Merida
   4 Michael Matthews (Aus) Orica-BikeExchange
   5 Nathan Haas (Aus) Dimension Data
   6 Gianni Moscon (Ita) Team Sky
   7 Alberto Bettiol (Ita) Cannondale-Drapac
   8 Jon Izaguirre Insausti (Spa) Movistar Team
   9 Anthony Roux (Fra) FDJ
  10 Julian Alaphilippe (Fra) Etixx - Quick-Step

Transmisja

Eurosport 2. W piątek początek transmisji o godz. 20:05, zaś w niedzielę od godz. 20:00.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: