Kasia Niewiadoma ponownie wśród najlepszych na Mur de Huy

Polka po raz drugi z rzędu Walońską Strzałę kończy w czołowej piątce, konkludując udaną pierwszą część sezonu.

Katarzyna Niewiadoma powoli kończy pierwszą część olimpijskiego sezonu 2016. Jeżdżąca w barwach holenderskiego zespołu Rabo Liv we środę zakończyła na czwartym miejscu prestiżowy wyścig La Fleche Wallonne, główny cel wiosennej kampanii.

Pochodząca z Ochotnicy zawodniczka w wieku zaledwie 21 lat ma już na koncie trzy występy w Walońskiej Strzale – 15. miejsce w debiucie, 5. lokatę sprzed roku i tegoroczne czwarte miejsce. W ostatnich dwóch edycjach była też najmłodszą uczestniczką sklasyfikowaną w czołowej dziesiątce prestiżowego klasyku.

To świetny wynik, ale pozostał pewien niedosyt. Po ostatnim podjeździe zostało nas pięć, rozpoczęły się ataki. Odjeżdżałam z Megan Guarnier, ale ostatecznie Mur jako pierwsze zaczęły Anna [van der Breggen] i Evelyn Stevens. Ja walczyłam o trzecie miejsce z Megan i przegrałam. Chyba byłabym bardziej zadowolona z podium, więc na pewno jeszcze tutaj wrócę

– zapowiedziała Niewiadoma w rozmowie z rowery.org.

Występ w belgijskim wyścigu planowany był jako kulminacja wiosennych startów. Spokojnie rozpoczynająca sezon Polka po świetnych występach na trasach imprez Women’s WorldTour prowadzi w klasyfikacji młodzieżowej cyklu, a 2. miejsce w Strade Bianche, 7. w Trofeo Alfredo Binda i 10. w Ronde van Vlaanderen to najlepsze wyniki w historii startów biało-czerwonych w tych imprezach.

Mistrzyni Europy orliczek, która w tym roku startowała dotychczas tylko osiem razy, w ubiegłą niedzielę do listy sukcesów dopisała także zwycięstwo w Ronde van Gelderland (1.2), a pierwszą część sezonu zakończy występami w Belgii i Luksemburgu.

Dziś jeszcze Dwars door de Westhoek, a na koniec kwietnia etapówka w Luksemburgu. To będzie koniec mojej pierwszej części sezonu, po której nie czuję się specjalnie przemęczona startami czy podróżami.

Olimpijski sezon to dla sporej grupy zawodniczek i zawodników czas zmian w programach startowych i skupieniu się na budowaniu dyspozycji przed igrzyskami olimpijskimi. Start w Rio de Janeiro jest dla Niewiadomej najważniejszym punktem roku i to jemu podporządkowany jest program startów i przygotowań.

Maj zaczynam tygodniem przerwy, nic nie robię na rowerze. Ale potem zaczynamy duże przygotowania – pojadę na trzytygodniowe zgrupowanie do Sierra Nevada, a kolejny start zaplanowany jest dopiero na połowę czerwca. To będzie zgrupowanie kadrowe, nie organizowane przez ekipę. Kasia Pawłowska i Ania Plichta wybrały te same terminy, więc nie będę sama. Do tego w tym samym czasie trenowały tam będą też Anna [van der Breggen] i Roxane [Knetemann]

– wyjaśniła.

Zgrupowanie na wysokości bardzo pomaga. Czułam różnicę, mogłam się spokojnie przygotować i skupić tylko na treningu. Mam większy luz w głowie, jedyne co się robi to trening i spanie, nie ma żadnych innych obowiązków

– dodała.

Polka po okresie przygotowań weźmie udział w dwudniowym wyścigu Giro del Trentino Alto Adige – Südtirol (18-19 czerwca), a następnie pojawi się na mistrzostwach Polski w Świdnicy, by w pierwszych dniach wystartować we włoskim Giro Rosa (1-10 lipca), w którym przed rokiem zajęła piąte miejsce.

banner