Vuelta al Pais Vasco 2015: Michał Kwiatkowski i Rafał Majka ramię w ramię

Polacy przed decydującymi odcinkami zajmują 4. i 6. miejsce w klasyfikacji generalnej wyścigu w Kraju Basków.

Michał Kwiatkowski i Rafał Majka ukończyli trzeci etap Vuelta al Pais Vasco odpowiednio na 4. i 5. pozycji i w klasyfikacji generalnej plasują się 7 sekund za prowadzącym Kolumbijczykiem Sergio Henao (Team Sky). Mistrz świata i zwycięzca ubiegłorocznego Tour de Pologne w finale trudnego etapu razem gonili prowadzącą trójkę, w której znalazł się etapowy zwycięzca Joaquin Rodriguez (Katusha), Henao oraz jego rodak Nairo Quintana (Movistar Team).

Kwiatkowski po etapie wyglądał na zmęczonego, ale optymistycznie nastawionego. Podczas krótkiego czatu video z fanami mówił zdawkowo o dzisiejszym etapie.

Etap był typowy dla Kraju Basków, ale najcięższe odcinki dopiero przed nami. Gdybym przetrwał wspinaczkę z Purito i Quintaną, to skończyłbym wyżej. Ale i tak jestem zadowolony

- ocenił.

To był ciężki dzień. Było bardzo stromo, miałem 32 ząbki z tyłu i nie wystarczało, więc możecie sobie wyobrazić jak ostro było

- dodał kolarz Etixx-Quick Step, który na szczyt ostatniego podjazdu wdrapał się 9 sekund za Nairo Quintaną (Movistar Team), Sergio Henao (Team Sky) i Joaquinem Rodriguezem (Katusha).

Peleton 55. edycji baskijskiego wyścigu jutro ma przed sobą kolejny górski etap, zakończony podjazdem do Sanktuarium Matki Boskiej Arrate (7,3 km; 6,7%). Kwiatkowski przed rokiem finiszował tam 15., 10 sekund za zwycięskim Wouterem Poelsem (Team Sky).

Jutro Arrate, cóż, będzie ciężko. Mam nadzieję, że pojadę lepiej niż przed rokiem, wtedy straciłem trochę czasu. Dobrze mi idzie jak na razie, to trening przed Ardenami

- podsumował 24-latek, którego pierwszym ważnym celem sezonu jest ardeński tryptyk.

Dzisiaj Kwiatkowski na szczyt Alto de Antigua wjechał razem z Rafałem Majką (Tinkoff-Saxo). Kolarz rosyjskiej ekipy wraca do dobrej dyspozycji, czego nie ukrywał po zakończeniu odcinka.

W końcu mnie puściło! Przede wszystkim dziękuję za świetną pracę chłopakom z Tinkoff-Saxo‬, a zwłaszcza Pawłowi Poljańskiemu! Nadawał znakomite tempo na podjeździe, dzięki czemu doszło do odpowiedniej selekcji, a ja miałem na tyle dobrą nogę żeby znaleźć się w czołówce

- czytamy na oficjalnej stronie Polaka w serwisie Facebook.

Majka, który we wcześniejszej fazie sezonu narzekał na przetrenowanie i chorobę, do Kraju Basków przyjechał bez presji wyniku. 25-latek po trzech etapach jest szósty w klasyfikacji generalnej.

Moja forma wraca chyba na swoje właściwe tory, z czego bardzo się cieszę. Jestem już dużo spokojniejszy odnośnie kolejnych startów

- podsumował.

fot. ASO/G.Demouveaux