Alan Banaszek kontuzjowany

Alan Banszek na torze

Alan Banaszek z kontuzją lewej ręki zakończył udział w norweskim wyścigu Tour des Fjords (2.HC).

Sprinter grupy CCC Sprandi Polkowice w końcówce pierwszego etapu wyścigu na północy Norwegii upadł po kolizji z dwoma innymi zawodnikami. Banaszek doznał złamania kości lewego nadgarstka.

Do kraksy doszło na jakieś 250 metrów przed metą. Zawodnik z ekipy Sunweb podjechał mi tylne koło i podciął. Wszyscy wtedy wylądowaliśmy na ziemi. W efekcie mam mocno zbity łokieć, trochę szlifów i złamaną kość łódeczkowatą w dłoni. Niby nic aż tak poważnego, ale na kilka tygodni wyłączy mnie to ze ścigania. Tutejszy lekarz powiedział, że przerwa może potrwać do 6 tygodni, ale rozmawiałem już z naszym teamowym lekarzem i jego zdaniem to około 3 tygodni. Po powrocie do Polski będę się konsultował w tej sprawie i dopiero wtedy zobaczymy, ile zajmie rekonwalescencja

- powiedział Banaszek w rozmowie z "Rowery.org".

20-latek z polskiej grupy prokontynentalnej niedawno z dobrej strony zaprezentował się na trasie Tour of Norway, na czwartym etapie na finiszu ulegając tylko Holendrowi Dylanowi Groenewegenowi (LottoNL-Jumbo).

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

2 Comments

  1. arek

    23 maja 2018, 22:50 o 22:50

    wyglądało jakby sam popychał

    • vip

      24 maja 2018, 08:38 o 08:38

      Ewidentnie Banaszek spowodował tą kraksę. Zmienił tor jazdy i odepchnął zawodnika po prawej, który nie miał żadnej możliwości ucieczki bo był zablokowany. Nikt mu żadnego tylnego koła nie podciął. Nie wziął po uwagę że będzie ładne nagranie tej sytuacji to zwala winę na kogo innego.

%d bloggers like this:

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: