Tour de France. Michał Kwiatkowski z niebem na barkach

Michał Kwiatkowski zyskał powszechne uznanie w roli pomocnika Chrisa Froome'a na trasie tegorocznego Tour de France.

27-latek, który na trasę największego wyścigu świata powrócił po roku przerwy, na francuskich drogach ścigał się bez osobistych ambicji, wkładając całą energię w dowiezienie lidera grupy do Paryża w żółtej koszulce. Zadanie wraz z kolegami wykonał - wczoraj na Polach Elizejskich lider Team Sky po raz czwarty wygrał "Wielką Pętlę".

Kwiatkowski przed startem zadeklarował bezwzględne podporządkowanie się celowi zespołu i zapowiadał, że chciałby być częścią grupy, która na Polach Elizejskich świętowała będzie triumf w klasyfikacji generalnej.

Po trzech tygodniach lipca Polak stał się czymś więcej - główną maszyną napędową pociągu Sky. Brytyjskie media nie porównały go co prawda do mitologicznego tytana Atlasa, nikt też nie wpadł jeszcze na porównanie do "Straży przybocznej" Akiro Kurosawy, ale były mistrz świata zebrał bardzo dobre recenzje swojego występu we Francji.

Kwiatkowski przy Froomie był cały czas, prowadząc go na płaskich i pagórkowatych etapach, wspomagając na górskich i dowodząc drużyną na trasie. W Rodez nawigował Brytyjczykiem by ten w zamieszaniu w końcówce przejął prowadzenie, na 15. etapie zachował zimną krew i błyskawicznie wymienił liderowi koło na kluczowym podjeździe. Umiejętności Polaka brytyjska ekipa ceniła na tyle, że Froome, sam świetny czasowiec, przed oboma odcinkami jazdy indywidualnej na czas trasę oglądał z siedzenia samochodu podążającego za "Kwiatkiem".

Skupiliśmy się na jednym celu. Codziennie walczyliśmy o generalkę. Nie zależało nam na etapach, koszulkach czy ucieczkach. Z doświadczenia wiem, że takie różne cele to sporo presji. W tym roku po prostu cieszyłem się pomagając Chrisowi

- powiedział Kwiatkowski brytyjskiej stacji "ITV".

Poświecenie i umiejętności Polaka doceniły media na całym świecie. Kolarski magazyn "Rouleur", który po każdym etapie przyznawał wyróżnienie "Top Banana" dla kolarza (nie zwycięzcy i nie lidera), który w opinii redakcji zasłużył na wyróżnienie, przyznał mu tytuł "Super Banana" - specjalne wyróżnienie za całokształt twórczości.

Co go wyróżniło, to nie tylko ilość pracy włożonej w ten wyścig, ale także to, gdzie pomógł. On potrafi jeździć na wiatrach, rozprowadzić w końcówce. Jest szybki, wie czym się to je. No i wciąż był z Chrisem 6 kilometrów przed szczytem Izoard. Zawodnik meczu

- komentował manager zespołu - Dave Brailsford - przed kamerami "ITV" wspominając 18. odcinek rywalizacji, gdy Kwiatkowski pociąg zespołu Sky ciągnął na górskim etapie, obrazowo definiując wyrażenie "pójść w trupa".

Przyjechał do autobusu pełen optymizmu, zadowolony. Spytałem: "Podoba Ci się to, co?" Odpowiedź brzmiała: "Tak, można wygrać bez wygrywania. Ja wygrałem."

Kwiatkowski wystartuje jeszcze w Clasica San Sebastian (29 lipca), po czym rozpocznie przygotowania do wrześniowych mistrzostw świata w Norwegii. Po drodze spodziewany jest nie tylko start w Tour of Britain, ale i ogłoszenie prolongaty kontraktu z Team Sky - możliwe, że do 2020 roku.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

6 Comments

  1. Tomek

    25 lipca 2017, 09:18 o 09:18

    Wolałbym, żeby jeździł w słabszej grupie, np. Lotto, czy Katiusza, ale dla siebie.

    • Domis

      25 lipca 2017, 09:59 o 09:59

      Tak jak Majka ; dla siebie i sam. 🙂

    • TomAsz

      25 lipca 2017, 10:00 o 10:00

      Przecież jeździ dla siebie, całą wiosnę Team Sky pracował na Kwiatka, w najbliższą sobotę pojedzie dla siebie.

    • Apollo

      25 lipca 2017, 10:04 o 10:04

      Chyba kolego delikatnie rzecz ujmując zacząłeś być fanem kolarstwa od ostatniego TdF,:).

    • juzio

      27 lipca 2017, 18:28 o 18:28

      kiedy Jaskuła w 1993 zajął III miejsce na TdF, miał ofertę z Banesto, na pomocnika Induraina. Ale Zenuś, chłopak ze wsi, wykombinował sobie, że lepiej jest jeździć w słabszej grupie ale dla siebie. I jeździł dla siebie—już nic w kolarstwie nie zrobił.

  2. BigL

    26 lipca 2017, 09:51 o 09:51

    Przedłużyć na rok i tylko rok...na****ł się na frooma a na wiosnę na niego tak nie zapiepszaja ewentualnie z mocnych ludzi dostaje henao który jest bezwartosciowy jak landa zawsze zostawia coś dla siebie

%d bloggers like this:

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: