Stijn Vandenbergh w szpitalu

Stijn Vandenbergh w koszulce AG2R La Mondiale

Stijn Vandenbergh został poważnie kontuzjowany podczas pierwszego etapu Czterech Dni Dunkierki. Zawodnik Ag2r La Mondiale był najbardziej poszkodowanym kolarzem w masowej kraksie peletonu.

Po upadku 33-letni Belg leżał bezwładnie na ziemi. Nieprzytomnego, pod maską tlenową, zabrała na sygnale karetka pogotowia.

Krwawił z nosa i ust. Wszyscy spanikowali. Kolarze krzyczeli, karetka nie mogła od razu podjechać

- opowiada dyrektor sportowy Wanty, Hilaire Van der Schueren, w "Het Nieuwsblad".

Vandenbergh trafił do szpitala, gdzie na szczęście wykluczono poważne uszkodzenia mózgu. Ma wstrząśnienie oraz uraz szyi. Czeka go teraz dłuższa przerwa w startach.

Mam nadzieję, że wszystko skończy się dobrze. To nie jest rok Stijna. To drugie jego wstrząśnienie, przechodził zapalenie płuc

- mówi jego matka Randy.

Van der Schueren uważa, ze po kraksie etap powinien zostać zneutralizowany.

Prosiłem o to głównego sędziego z Hiszpanii. Wielu kolarzy było w szoku, przez to co doświadczyli w ostatnim roku. Peleton na tym odcinku z pewnością jechał z prędkością 60 kilometrów na godzinę. To przypomina kraksę Stiga Broeckxa. UCI ciągle mówi o szacunku i bezpieczeństwie, a jak coś się dzieje, to mamy kontynuować wyścig wbrew wszystkiemu.

Oprócz Vandenbergha w wypadku byli poszkodowani inni kolarze. Miednicę złamał Frederik Frison (Lotto Soudal), mniejszych uszkodzeń kości doznało trzech zawodników Vérandas Willems, Gaetan Bille, Stef Van Zummeren i Stijn Devolder.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając błędny fragment tekstu i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: