Sergio Henao: "chce mi się płakać"

Sergio Henao wrócił do Kolumbii, gdzie trenuje. Nic innego 28-latek zresztą robić nie może, ponieważ zawodnik teamu Sky został drugi raz po 2014 roku tymczasowo zawieszony.

W paszporcie biologicznym Henao stwierdzono pewne uchybienia. W rozmowie z gazeta El Espectador wyznał, że czuje się, jakby za niewinność trafił do więzienia.

Cała historia bardzo mnie dotknęła. Nieraz jestem tak smutny, że płaczę, ponieważ nie ma mnie teraz na Giro d’Italia

– mówił Henao.

Drugi zawodnik tegorocznej Vuelta al Pais Vasco jest jednak przekonany, że sprawa zakończy się dla niego pozytywnie.

Nie mam nic do ukrycia, mam czyste sumienie. Wyniki krwi i moczu pokazują, że nigdy nic nie brałem. Różnice mają podłoże fizjologiczne

– dodał Henao, który w zeszłym tygodniu wysłał UCI teczkę ze wszystkimi informacjami i dowodami niewinności.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: