Przepraszam, czy tu biją?

fot. Jakub Zimoch/rowery.org

Philippe Gilbert i Loïc Vliegen stali się ofiarami bójki, która dla byłego mistrza świata skończyła się złamaniem palca.

O co dokładnie poszło, nie było wiadomo. Zawodnicy teamu BMC Racing mówili, że napastnicy byli w stanie wskazującym na spożycie, jeden z nich wyskoczył z samochodu i zaatakował kolarski duet.

Teraz sport.be donosi, że ten sam kierowca wniósł oskarżenie przeciwko Gilbertowi i Vliegenowi. Jego wersja wypadków jest nieco odmienna.

Przede mną całą szerokością drogi jechało trzech kolarzy. Dopiero po kilku kilometrach nadarzyła się możliwość, by ich minąć. Kiedy zatrąbiłem, by pokazać im, że tak się nie robi, usłyszałem potok wyzwisk w moim kierunku. Zwolniłem, oni się zbliżyli. Spuściłem szybę, chciałem z nimi porozmawiać, ale najmłodszy z trójki chciał mnie uderzyć

– mówił kierowca z Stoumont.

Niedaleko miejscowości Theux panowie kontynuowali wymianę słów...

Pobili nas, mnie i pasażera, użyli sprayu. Na policji wniosłem oskarżenie. W przeciwieństwie do tego, co BMC Racing napisało w swoim komunikacie prasowym, nikogo nie pobiłem, nie byłem też pijany

– dodał kierowca.

If you have found a spelling error, please, notify us by selecting that text and pressing Ctrl+Enter.

Spelling error report

The following text will be sent to our editors: