Alberto Contador odkłada na przyszłość plany zakończenia kariery

Hiszpan udanie kończy wiosenną część startów i sugeruje, że to nie jego ostatni sezon w karierze.

Alberto Contador w najlepszym chyba na to momencie przełamał pewną niemoc podczas tegorocznych występów. Rozpoczął od 3. miejsca w Volta ao Algarve, a następnie o sekundy uległ w Paryż-Nicea Geraintowi Thomasowi oraz w Volta a Catalunya Niaro Quintanie.

Tydzień na trasie Vuelta al Pais Vasco przebiegał pod pełną kontrolą lidera Tinkoff, który szalę zwycięstwa przechylił na swoją korzyść podczas finałowej jazdy na czas.

We wcześniejszych wyścigach dobrze jechałem, ale ciągle czegoś brakowało, może właśnie czasówki. Dzisiaj zwyciężyłem i jestem z tego szczęśliwy

- powiedział Contador, który powtórzył swój sukces z lat 2008, 2009 i 2014.

33-letni Hiszpan podczas etapu jazdy indywidualnej na czas znakomicie pokonał wspinaczkę pod Arrate, zyskując tam wyraźną przewagę nad całą konkurencją.

Otrzymywałem na słuchawkę dane, wiedziałem że różnica jest całkiem spora. Interesowało mnie zwycięstwo w klasyfikacji generalnej, ale przy okazji zgarnąłem również etap. Nie chciałem popełnić żadnego błędu. Upadek to najgorsze co mogłoby mi się przydarzyć. Zjeżdżałem ostrożnie, lecz wystarczająco szybko na sięgnięcie po etap.

Po tak cennym zwycięstwie nie mogło zabraknąć pytania o przyszłość “El Pistolero”.

Muszę to przemyśleć, być może pościgam się trochę dłużej

- odpowiedział z szerokim uśmiechem.

Dopytywany o sprawę dodał:

Rozmawiałem o tym z najbliższymi i biorąc pod uwagę ile sprawia mi frajdy to co wykonuję, to myślę, że w tej chwili plany odejścia odłożę na bok. Czy to był mój ostatni Kraj Basków? Na pewno nie.

- zakończył dwukrotny zwycięzca Tour de France.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: