Amstel Gold Race 2015: Tony Martin: "miałem kasować ataki"

Do zwycięstwa Michała Kwiatkowskiego w Amstel Gold Race swoją sporą cegiełkę dołożył Tony Martin, który praktycznie zneutralizował atak Vincenzo Nibalego (Astana).

Po ciężkiej Vuelta al Pais Vasco nie czułem się może mega świeży i wypoczęty, w końcu w Kraju Basków jeździłem aktywnie. W Amstel moja rola polegała na tym, by w finale kontrować wszystkie możliwe ataki i pomóc Michałowi

– napisał na swojej stronie „Panzerwagen”.

Kiedy więc na 40 km do mety przyspieszył „Rekin z Mesyny” trzykrotny mistrz świata na czas pognał za nim.

Taktycznie dla naszej drużyny było to najlepsze wyjście, ponieważ reszta mogła zostać w peletonie i była chroniona przed wiatrem. W samej końcówce zostało mi jeszcze trochę siły, by zawalczyć o dobrą pozycję wyjściową dla „Kwiato”. Na 5 km do końca odpuściłem, moja praca się skończyła. Zwycięstwo Michała widziałem akurat w telewizorze przejeżdżając obok naszego drużynowego samochodu

– dodał 29-letni Niemiec z Etixx-Quick Step.

fot. ASO/G.Demouveaux

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: