Paryż-Nicea 2015: bezstresowy Michał Kwiatkowski

Do końca jeszcze dwa etapy, w tym decydująca górska czasówka w niedzielę. Jak na razie Michał Kwiatkowski (Etixx-Quick Step) ma sekundową przewagę nad Richie Porte (Sky), który zapowiedział, że w Paryż-Nicea tak łatwo się nie podda.

Dzisiejszy etap był bardzo szybki. Cieszę się, że utrzymaliśmy koszulkę lidera. Stijn Vandenbergh i Nikolas Maes wykonali kawał niezłej roboty, by kontrolować ucieczkę, bym bezpiecznie i bezstresowo mógł kręcić w peletonie

– powiedział na mecie mistrz świata.

Znacznie mniej zadowolony był Thomas De Gendt (Lotto Soudal), który został złapany 200 metrów przed kreską w Rasteau.

Chciałem powalczyć o punkty na pierwszym podjeździe, nie przypuszczałem, że znajdę się w odjeździe dnia. Zabrakło mi w finale 200 metrów. Chcę wrócić do domu z koszulką górala, będę musiał o nią zawalczyć jeszcze jutro. Paryż-Nicea to mój pierwszy ważny cel w sezonie, marzyłem o wygranej etapowej, dzisiaj niewiele brakowało. Jak widać, dobrze przepracowałem zimę

– oznajmił Belg.

W sprincie 5. etap padł łupem Davide Cimolai (Lampre-Merida).

W finiszowałem na drugiej pozycji, chciałem zgarnąć triumf. Paryż-Nicea to jeden z moich ulubionych wyścigów. Z dnia na dzień czuję się lepiej. Dobrze, że w tym sezonie zdecydowałem się na „wyścig ku słońcu”. Mam nadzieję, że w Mediolan-San Remo będzie równie dobrze

– oświadczył 26-letni Włoch.

fot. ASO/G.Demouveaux

If you have found a spelling error, please, notify us by selecting that text and pressing Ctrl+Enter.

Spelling error report

The following text will be sent to our editors: