Tour de France 2014: Michał Kwiatkowski: "niestety, to była długa droga"

wowo brylla/rowery.org

Omega Pharma-Quick Step znowu pojechała dobry wyścig, była widoczna z przodu peletonu, ale w dalszym ciągu nie wygrała etapu. Jeśli nie wychodzi w sprincie, to może w wyniku szalonego ataku na ostatnim kilometrze? Michał Kwiatkowski próbował, niestety został złapany.

Na 6. etapie Tour de France we znaki zawodnikom dał się mocny wiatr boczny. „Kwiato” i kolegom nie bardzo on jednak przeszkadzał.

Zaryzykowaliśmy w tym wietrze i pojechaliśmy na pełnym gazie. Nie patrzyliśmy się za siebie, kręciliśmy swoje, przed siebie, by uzyskać dobrą pozycję wyjściową w finale i może podzielić trochę grupę

– mówił 24-latek.

W końcówce OPQS nie jechał jednak całkowicie na Marka Renshawa, po wycofaniu się Marka Cavendisha sprintera numer jeden teamu.

W finale spróbowaliśmy czegoś innego. Matteo Trentin był na moim kole, zwolnił w ostatnim zakręcie. Ja pognałem do przodu, dałem z siebie wszystko. Wszystko, co miałem. Niestety droga do mety była za długa. Dłuższa niż mi się wydawało. Myślę, że OPQS pokazał, do czego jest zdolny. Zawsze walczymy, próbujemy być też przy tym kreatywni

– dodał Kwiatkowski, który jutro ponownie ubierze białą koszulkę najlepszego młodzieżowca w zastępstwie Petera Sagana (Cannondale).

Foto: wowo brylla/rowery.org

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: