La Course by Le Tour de France 2019. Marianne Vos: "To forma, o której marzyłam"

Marianne Vos (CCC-Liv) po udanym Giro Rosa, sięgnęła dziś po kolejne zwycięstwo, tym razem w La Course by Le Tour de France.

Jest nieco ponad połowa lipca, a Marianne Vos ma na swoim koncie w tym miesiącu już pięć zwycięstw. W klasyfikacji generalnej Giro Rosa zamknęła pierwszą dwudziestkę, ale wygrane cztery etapy dały powody do zadowolenia i pozwoliły wyśrubować rekord wyścigu. Zaledwie kilka dni później Holenderka stanęła w szranki w ramach La Course by Le Tour de France i ponownie w geście triumfu uniosła w górę ręce.

Podczas La Course panie zadbały o dużą dawkę sportowych emocji. Na trasie wiele się działo, a w końcówce wydawało się, że po wygraną jedzie Amanda Spratt (Mitchelton-Scott). Rywalki z tyłu nie pozwoliły na taki finał i na ostatnim kilometrze otworzyła się furtka dla Vos, która skutecznie wykorzystała swoją szansę.

Wciąż czuję nogi, ale wiem, że to był dla mnie dobry scenariusz, ten końcowy podjazd mający nawet 17% nachylenia i wypłaszczenie do mety. Moja drużyna była dzisiaj bardzo silna i dzięki temu mogłyśmy kontrolować cały wyścig

– relacjonowała.

Zawodniczki CCC-Liv zabierały się dzisiaj w niemalże każdą akcję, co dobrze odzwierciedla siłę zespołu, o której wspomniała Holenderka. Ponadto solowy odjazd Spratt na 25 kilometrów do mety wymusił pracę pomarańczowych kolarek oraz innych zespołów.

Atak Amandy Spratt był niebezpieczny, więc musiałyśmy mocno pracować z przodu, ale była to dla mnie duża motywacja, widząc pomarańczowe koszulki na czele. Mogłyśmy stale ją widzieć, ale oczywiście jest naprawdę silną zawodniczką. Ostatnia część nie była dla niej idealna. Mój zespół i inne drużyny dysponowały zbyt dużą mocą

– dopowiedziała.

Marianne Vos ma na swoim koncie wiele zwycięstw, a ten sezon po raz kolejny pokazuje, jak utalentowaną zawodniczką jest Holenderka. Ostatnie dni to wcześniej wspomniane już zwycięstwa w Giro Rosa, ale 32-latka wygrała w tym roku między innymi Trofeo Alfredo Binda, etap OVO Women's Tour, zdobyła dwa srebrne medale podczas Igrzysk Europejskich w Mińsku i tytuł wicemistrzyni kraju.

W tym sezonie stawałam się coraz lepsza, ale ostatnie tygodnie są dla mnie niewiarygodne. To forma, o której marzyłam

– mówiła.

Za niespełna miesiąc przed zawodniczką CCC-Liv zmagania w mistrzostwach Europy, które w tym roku odbywają się w Holandii. Walka u siebie i przed swoją publicznością będzie dla Vos ważna, ale kolarka podkreśla, że mistrzostwa świata będą o wiele ważniejsze.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając błędny fragment tekstu i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: