Giro d'Italia 2019. Ilnur Zakarin: "w kolejnych dniach spróbuję przejąć maglia rosa"

Ilnur Zakarin nie miał najlepszego początku Giro d'Italia, ale gdy wyścig wjechał w góry, tyczkowaty Tatar poczuł wiatr w żaglach.

W finale 13. etapu Rosjanin nie tylko okazał się najsilniejszym kolarzem ucieczki, ale zdołał także dwukrotnie odeprzeć ataki Mikela Nieve i sięgnąć po etapowy sukces.

Samotny Rajd lidera Katusha-Alpecin pozwolił mu na przeskoczenie z dwunastej na trzecią pozycję w klasyfikacji generalnej i powrót do rywalizacji o podium wyścigu.

Nie miałem w planach wygrania etapu, zabrałem się w ucieczkę by odrobić straty w klasyfikacji generalnej. Zwycięstwo jest trochę zaskoczeniem. Ostatni podjazd jechałem już na całość, to mój pierwszy triumf od dwóch lat. Cieszy mnie ten sukces, to ważny moment dla mnie

– komentował na mecie, łamany angielski przeplatając rosyjskim.

Zakarin, który w dotychczasowej karierze na koncie ma trzecie miejsce w Vuelta a Espana (2017), 5. w Giro (2017) i 9. w Tour de France (2018), we Włoszech planuje walkę o najwyższe lokaty. Do 14. etapu przystąpi ze strata 2 minut i 56 sekund do prowadzącego Jana Polanca, ale już tylko 29 sekund do drugiego Primoza Roglica.

Roglic jest bardzo silny i zasłużył na miano głównego faworyta, ale w kolejnych dniach spróbuję przejąć maglia rosa, klasyfikacja generalna jest moim celem. Przyjechałem tu po miejsce w pierwszej piątce, może wyżej.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: