Paryż-Nicea 2019. Egan Bernal: "nie zaryzykujemy generalki dla etapu"

Michał Kwiatkowski i Egan Bernal powinni w weekend rozdawać karty na trasie Paryż-Nicea.

Polsko-kolumbijski duet w tym tygodniu znakomicie zaprezentował się na wietrznych odcinkach "wyścigu ku słońcu", a po dzisiejszej czasówce okupuje dwa pierwsze miejsca w klasyfikacji generalnej worldtourowej tygodniówki.

Kwiatkowski na 26-kilometrowym odcinku wykręcił trzeci rezultat, do zwycięskiego Simona Yatesa tracąc 11 sekund i zapisując najlepszy wynik spośród liczących się w klasyfikacji generalnej zawodników.

Nie jechałem po zwycięstwo etapowe, tylko by bronić koszulki lidera. Jestem zadowolony, bo nadal jestem liderem i jeszcze udało mi się nadrobić nad kilkoma rywalami. Jesteśmy na dobrej pozycji, ale to jeszcze nie koniec

– powiedział na mecie Polak.

Takie podejście to u 28-latka swego rodzaju nowość, świadectwo zmian w myśleniu o rozgrywaniu wyścigów. Polak, który coraz lepiej radzi sobie w imprezach etapowych, do startów zdaje się podchodzić coraz bardziej z pozycji zawodnika, którego celem jest zwycięstwo w klasyfikacji generalnej i który jest w stanie odpowiednio rozłożyć siły.

fot. ASO / Alex BROADWAY

Kwiatkowski przed sobą ma jeszcze trzy dni ścigania we Francji. Piątkowy etap to pagórkowata przeprawa przez departament Var, sobota to górski finisz na Col de Turini (14,9 km; 7,3%), a niedzielny finał to wariacki odcinek do Nicei, na którym zdarzyć się może dosłownie wszystko.

Mistrzowi Polski w tych zmaganiach pomóc ma jego młodszy kolega, Egan Bernal. Kolumbijczyk dziś wykręcił szósty czas, a na poprzednich etapach zadziwiał sprawnym poruszaniem się na płaskich odcinkach przy kręcącym wietrze.

Próbowałem pojechać dobrą czasówkę i myślę, że wypadłem dobrze. Spodziewałem się, że poniosę straty, ale już na trasie dyrektor sportowy Nicolas Portal mówił mi, że mam dobre międzyczasy

– tłumaczył 22-latek.

Bernal, który fantastycznie wypadł na górskich odcinkach ubiegłorocznego Tour de France, w peletonie wskazywany jest jako ten, który na Col de Turini rozstawiać może rywali po kątach. Zawodnik Team Sky na kolejne dni ma jednak sprecyzowane plany.

Jesteśmy na dobrej pozycji. Mamy dwie dobre karty. Kwiatkowski jest silnym kolarzem, który potrafi się wspinać. Zobaczymy na podjazdach, ale Michał jest liderem, a my mamy dobry zespół by pomóc mu w górach

– zadeklarował.

Fajnie byłoby wygrać etap, ale nie zaryzykujemy generalki dla etapu

– dodał.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając błędny fragment tekstu i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: