Łukasz Wiśniowski trzecim Polakiem w CCC Team

Po dwóch latach w Team Sky Łukasz Wiśniowski przeniesie się do nowego projektu, sygnowanego nazwą CCC Team.

26-latek przeszedł na zawodowstwo w 2015  roku w Etixx-Quick Step. Już w pierwszym sezonie udało mu się zająć 3. miejsce w wyścigu Ronde van Zeeland Seaports. W 2016 roku zadebiutował w Giro d' Italia, a także uplasował się na 2. lokacie w 3 Dni de Panne i 5. w Kuurne-Bruksela-Kuurne. Po transferze do Team Sky skupił się na rzecz pracy dla kolegów z ekipy, ale mimo to w tym roku wywalczył 2. miejsce w Omloop Het Nieuwsblad i 8. w Kuurne-Bruksela-Kuurne.

Łukasz to jeden z najbardziej obiecujących polskich zawodników, dlatego serdecznie witamy go w naszej ekipie. Wiśniowski osiągał świetne wyniki w klasykach i wyścigach po bruku. W naszej ekipie będzie mógł uczyć się od Grega Van Avermaeta oraz odegra kluczową rolę w wyścigach klasycznych w przyszłym sezonie

 - powiedział menadżer Jim Ochowicz.

Wiśniowski zdobędzie więcej doświadczenia w Wielkich Tourach i będzie miał swoje szansę w wyścigach etapowych. On ma przed sobą długą karierę i już nie możemy się doczekać, aż zacznie osiągać wyniki na miarę swojego potencjału.

 - dodał Amerykanin.

Tym samym 26-latek jest 19 oficjalnie ogłoszonym zawodnikiem CCC Team na przyszły sezon i 3 Polakiem w składzie. Kolejnymi potencjalnymi wzmocnieniami mogą być Laurens Ten Dam (Sunweb) i  Paweł Bernas (CCC Sprandi Polkowice. Dyrektor sportowy Piotr Wadecki w rozmowie z "weszło.fm" przyznał, że w ekipie docelowo powinno być co najmniej 5 Polaków.

Cieszę się, że dołączę do Continuum Sport. Zespół ma silnych zawodników i już nie mogę się doczekać wiosennych klasyków. Miło będzie ścigać się w zespole z polskim sponsorem tytularnym i polskimi zawodnikami w składzie. Będę skupiony na pomocy naszemu liderowi Gregowi Van Avermaetowi w wiosennych klasykach, a następnie chcę wystartować w Wielkim Tourze i powalczyć o zwycięstwo etapowe

 - powiedział Wiśniowski.

11 Comments

  1. Wlada

    19 września 2018, 11:29 o 11:29

    Wiadomość ani dobra ani zła, liczba polskich zawodników w World Tour się nie zmieni. Co tu dużo mówić, w SKY są warunki rozwoju, swoich szans też miał trochę, wyniki gorsze od potencjału zawodnika.
    Pewnie skupi się na pomocy GVA, czyli nic się nie zmieni, tylko sztab szkoleniowy słabszy, mówiąc delikatnie.

    • dimatteo

      19 września 2018, 12:39 o 12:39

      Na pewno Łukasz dostanie swoje szanse jako lider, w którychś z zimowych/wiosennych klasyków. W tym sezonie pokazał, że stać go na dobry wynik. W sumie ma 26 lat i najbliższe lata powinny być dla niego szczytem formy.

      • teoretyk

        19 września 2018, 17:45 o 17:45

        Kwiatkowski miał 24 jak został mistrzem świata

        • Tomek

          19 września 2018, 18:05 o 18:05

          Ale Kwiato jest pewnie najlepszym polskim kolarzem zawodowym w historii.

          • teoretyk

            19 września 2018, 20:43 o 20:43

            Ja pamiętam jak Lechu Piasecki przejechał w koszulce lidera cały Wyścig pokoju i potem wygrał MŚ. Ktoś powie - amatorzy i półzawodowcy, w zawodowym peletonie już tyle nie ugrał. A ile - jako pomocnik - ugra Wiśnia? Będzie jeździł jak Szmyd i Gołaś - całe życie na kogoś... A etap "se wygra, jak se ucieknie". Chyba, że ekipa każe mu uciekać wg rozpiski - jak kiedyś na płaskim sprinterskim etapie Przemkowi Niemcowi. Bo sponsorzy... Konkluzja jest taka: Wiśnia ma 26 lat, może jeszcze nadejdzie jego szczyt formy, ale co on w tym szczycie będzie robił - to już zależy od drużyny. A jak drużyna sobie kupi Bernala czy Sosę to taki Wiśnia świata nie zawojuje...

    • reko

      20 września 2018, 08:04 o 08:04

      a jakich Polaków jeszcze chcesz dołożyć do WT. Spójrz co zrobiło 3 gości na MP z polskim podwórkiem. Nie ten poziom. Na siłę może jeszcze Bernas i z braku laku Cieślik jak nie znajdą lepszych górali. Reszta za słaba albo za młoda, może za rok kogoś dołożą z młodych. Miłek nie sponsoruje tej drużyny aby sławić polskich zawodników tylko swój brand w różnych krajach. Biorąc pod uwagę rynki zbytów powinni dołożyć jeszcze jakiegoś Niemca, Szwajcara, Czecha, ew. Słowaka. Tylko tu nie znajdą zawodników gwarantujących wynik choćby na etapach.

  2. Karol

    19 września 2018, 21:56 o 21:56

    Fajnie, że wreszcie jakiś niekulawy Polak i do tego młody. Chociaż trochę dziwna jego decyzja. Jeździł w najlepszym zespole świata, za dobrą kasę a teraz idzie do tworu, który jest słaby i nie wiadomo ile przetrwa. A umówmy się, Wiśnia to nie jest zawodnik z potencjałem na wygrywanie czegolwiek. Po prostu dobry zadaniowiec.

    • kierdel

      19 września 2018, 22:36 o 22:36

      Może w Sky nie chcieli przedłużyć z nim kontraktu, bo jednak dla nich jest za słaby?

      • Karol

        20 września 2018, 11:21 o 11:21

        U konkurencji jest wywiad z Łukaszem i mówi, że Sky mu proponowało nowy kontrakt.

    • AS

      19 września 2018, 23:10 o 23:10

      Serio? Już dwa razy był drugi w znanych wyścigach, potencjał fizyczny i mentalny ma spory obejrzyj jeszcze raz tegoroczne Omloop i poprzednie Kurne

  3. reko

    20 września 2018, 07:57 o 07:57

    a ja myślę, że to dobra decyzja Wiśni. Dlaczego...w SKY być może najlepszej drużynie świata, ustawiają się na GT i ew. ardeny mając Kwiatka. Natomiast na np.: brukowane klasyki nie mają nikogo i te wyścigi odpuszczają, a sam Wiśnia bez wsparcia i tak nic na tych wyścigach nie mógł ugrać (choć Omlopa pojechał rewelacyjnie). Dlatego przechodząc do nowego CCC ma szansę wiele nauczyć się od GVA którego kariera potrwa jeszcze może 2-3 lata. A najbliższy rok pokaże, czy rozwinie się w lidera, czy rasowego pomocnika jak Daniel Oss. Ma chłop ambicje, chce spróbować i chwała mu za to. W SKY szans na rozwój jako klasykowiec nie miał więc pozostawało CCC, QuickStep. CCC wg mnie był oczywistym wyborem.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: