Neilson Powless: “Chcę się ciągle rozwijać i bawić”

22-letni Neilson Powless w swoim pierwszym sezonie na poziomie WorldTour wykorzystuje warunki stworzone mu przez zespół LottoNL - Jumbo.

Kolejny przedstawiciel młodego pokolenia, kolejny reprezentant USA w tym roku wkroczył na światowe salony i notuje udany debiut w czołówce. Młodzian wychowany przez zespół Axeon Hagens Berman, młodzieżówkę prowadzoną przez Axela Merckxa, w tym sezonie pierwsze doświadczenia jako zawodowy kolarz zdobywa w holenderskim zespole LottoNL-Jumbo.

Za oceanem pochodzący z Sacramento Powless jest uważany za wielki talent, celownik ma ustawiony wysoko i chce udowodnić, że nie bez podstawy otrzymał zaufanie jednej z czołowych ekip na świecie.

Śmiało można powiedzieć, że Amerykanin ma sport w genach. Jako nastolatek, pod wpływem regularnie uprawiających wielobój rodziców, brał udział w triathlonach, rozwijał się również w kolarstwie górskim, stopniowo zostając jednym z najlepszych juniorów w USA.

W 2014 roku zaczął stawiać na szosę, kolejny sezon rozpoczął już w młodzieżowym składzie zespołu Axeon Hagens Berman. 12 miesięcy później wskoczył do profesjonalnej ekipy i zwyciężył w pierwszym starcie - Joe Martin Stage Race. W Tour of California był najlepszy w klasyfikacji młodzieżowej, zaś w drugiej połowie sezonu, podczas Tour de l'Avenir, zajął 2. miejsce podczas czasówki i triumfował na ostatnim, górskim etapie. Rok 2017 z kolei zakończył jako młodzieżowy mistrz USA w wyścigu ze startu wspólnego, medalista obu wyścigów w krajowym czempionacie seniorów, triumfator Gran Premio Palio del Recioto i 4. kolarz Tour of Utah. Sukces odniósł również na Giro d'Italia U23, gdzie zwyciężył na pierwszym etapie.

To wszystko dało 22-latkowi awans do najwyższej dywizji. Jednym z atutów ruchu do ekipy WorldTour była możliwość większego urozmaicenia kalendarza startowego. Przyzwyczajony do startów głównie w ojczyźnie Amerykanin w tym roku zanotował starty w wyścigach z cyklu WorldTour, które pozwoliły mu pościgać się na najwyższym poziomie, ale nie wymusiły niepotrzebnego przyspieszenia cyklu rozwoju.

Myślę, że ekipa wykonała świetną robotę, wysyłając mnie na wiele wyścigów, dzięki którym się rozwinę. Tour of Britain to trudny wyścig, codziennie trzeba się skupiać. Miło jednak wrócić do Ameryki podczas takich startów jak California, Utah i Colorado, gdzie mogę się zresetować. To ważne podczas mojego pierwszego sezonu – muszę się skupić na końcówkę sezonu, bo będę się ścigać do końca października. Czas w domu był więc kluczowy

 - tłumaczył w rozmowie z "Rowery.org" na starcie ostatniego etapu Wyścigu Dookoła Anglii.

W ubiegłym tygodniu Amerykanin odniósł swoje pierwsze zwycięstwo w profesjonalnym peletonie – wraz z pięcioma kolegami z ekipy LottoNL-Jumbo wykręcił najlepszy czas na łączącej Cockermouth i Whinlatter Pass trasie drużynowej czasówki. Kolejnego dnia, na królewskim etapie z metą na tej samej przełęczy, zajął 18. miejsce, finiszując razem ze swoim liderem, Primožem Rogliciem, 32 sekundy za triumfatorem, Woutem Poelsem. Na pozostałych odcinkach 22-latek unikał strat i czujnie kończył rywalizację w peletonie.

Te wyniki sprawiły, że Powless zajął ostatecznie 7. miejsce w całej rywalizacji, notując swój najlepszy wynik w etapówce w 2018 roku. W marcu kolarz z Sacramento był 9. w Settimana Internazionale Coppi e Bartali, zaś miesiąc temu ukończył Tour of Utah na 13. pozycji. Są to wskazówki na jego nieustający rozwój, stabilny i oparty o mniejsze wyścigi, bez presji.

Ze wszystkich osiągnięć kolarz LottoNL-Jumbo skupił się jednak na czwartkowym triumfie.

Zrobienie tego z całą ekipą było miłe i niesamowite. Pokazaliśmy, że świetnie pracujemy razem i że atmosfera w ekipie jest taka, jaka powinna być. Tego właśnie potrzeba podczas zespołowej rywalizacji

  - analizował.

Powless miał co prawda zadebiutować w WorldTourze w lutym, lecz z powodu problemów z dokumentami nie dojechał na start Abu Dhabi Tour. Dwa dni przed Mediolan-San Remo z kolei dowiedział się, że ma zastąpić chorego kolegę zespołowego i niespodziewanie musiał walczyć z 294-kilometrową trasą "Primavery". Zdołał dojechać jednak na liguryjskie wybrzeże i starał się wspierać Danny'ego van Poppela, który ostatecznie nie walczył w końcówce. Poza tym Amerykanin pojawił się na Vuelta al Pais Vasco i Criterium du Dauphiné oraz w ojczyźnie podczas Tour of California. W jego kalendarzu startowym widnieją również m.in. Tour of Utah i Colorado Classic, które ukończył w drugiej dziesiątce.

Najbardziej rozwinąłem się w Kraju Basków i Dauphiné, te dwa dały mi porządnie w kość. Byłem chory w Kraju Basków i długo nie mogłem dojść do siebie. Miałem zapalenie płuc przez długi czas i tam musiałem walczyć, nauczyć się bronić i oszczędzać siły, aby móc pomóc ekipie, gdy nie czułem się na 100%. Nauka o regeneracji była bardzo ważna, bo, gdy będę gotowy aby walczyć o wynik czy bronić przewagi, będę mógł dobrze rozłożyć siły

 - tłumaczył.

Powless już jest dość wszechstronnym zawodnikiem - kilkukrotnie kończył czasówki na wysokich lokatach, a w górach również dotychczas radził sobie obiecująco. Amerykanin przed sobą ma sporo pracy, a choć nie wie jeszcze jaki kierunek obierze, pod skrzydłami Richarda Plugge'a warunki do określenia swoich limitów ma póki co znakomite.

Poprawiłem również umiejętności jazdy na czas, zarówno indywidualnie jak i drużynowo i rozwinąłem się ogólnie. Moim celem jest walka w klasyfikacjach generalnych ważnych wyścigów i muszę być w stanie walczyć na każdym polu, na czasówkach i w górach, nawet w sprintach. Ekipa jednak wykonała pod tym względem świetną robotę

 - podkreślił.

Sezon powoli zbliża się ku końcu i choć Powless ma jeszcze przed sobą miesiąc startów, długoterminowo wiadomo, że co najmniej kolejne 12 miesięcy spędzi w barwach LottoNL-Jumbo. Amerykanin tłumaczył jednak, że nie ma jeszcze żadnych planów nawet na następny sezon.

Chcę po prostu się ciągle rozwijać i się bawić. Na tym etapie muszę się cieszyć z tego, co robię i nie mogę przeszarżować. Do tej pory radziłem sobie z tym. Póki się cieszę, będę poprawiał swoje umiejętności

  - zakończył.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

1 Comment

  1. adam M

    11 września 2018, 09:27 o 09:27

    Amerykańskie nowoczesne podejście do pracy...

%d bloggers like this:

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: