Vuelta a San Juan 2018. A jednak dopingowa wpadka

Informacje podawane przez organizatorów wyścigu Vuelta a San Juan i później w pośpiechu usuwane potwierdziła dziś Międzynarodowa Unia Kolarska (UCI).

Pozytywny test antydopingowy podczas pierwszego etapu Vuelta a San Juan zanotował Urugwajczyk Ignacio Maldonado. 27-latka przyłapano na stosowaniu trzeciej generacji erytropoetyny (EPO) - CERA.

Maldonado na szosach Argentyny wiele nie zwojował. Startujący w reprezentacji swojego kraju zawodnik w poprzednich latach notował kilka miejsc w czołówce południowoamerykańskich imprez, w 2017 roku zapisując nawet 5. miejsce w Igrzyskach Panamerykańskich w wyścigu ze startu wspólnego.

Urugwajczyk został już tymczasowo zawieszony, a w toku postępowania ma prawo do poproszenia o analizę próbki B.

O tym, że podczas argentyńskiego wyścigu jeden ze startujących został przyłapany na zabronionym wspomaganiu poinformowało oficjalne konto wyścigu w serwisie społecznościowym Twitter. Do zdarzenia doszło 5 lutego, a wpis został szybko usunięty pod osłoną tłumaczeń o tym, że dostęp do konta uzyskały osoby nieautoryzowane.

Wpadka Maldonado to nie pierwszy w ostatnim czasie przypadek na szosach Ameryki Południowej. W sierpniu 2017 roku na dopingu przyłapano ośmiu uczestników Vuelta a Colombia, natomiast w grudniu 12 kolarzy zostało tymczasowo zawieszonych po kontrolach przeprowadzonych w trakcie Vuelta a Costa Rica. Wśród łamiących przepisy zawodników najpopularniejszym środkiem była właśnie CERA.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: