Wysokie kary dla dopingowiczów z Kolumbii

Kolarze przyłapani na stosowaniu CERA podczas Vuelta a Colombia zostali zdyskwalifikowani, podała Międzynarodowa Unia Kolarska (UCI).

UCI uaktualniła listę zawodników ukaranych za stosowanie zabronionych substancji wspomagających. Najwyższe wymiary kar otrzymali zawodnicy przyłapani na stosowaniu dopingu podczas ubiegłorocznego Vuelta a Colombia. W sierpniu 2017 roku na preparacie CERA (trzeciej generacji erytropoetyny), wpadło aż siedmiu zawodników, a kolejny zaliczył pozytywny test na sterydach anabolicznych.

Przez 8 lat od zawodowego ścigania odpoczywał będzie Kolumbijczyk Luis Alberto Largo Quintero. Po 4 lata banicji otrzymali za to jego rodacy Jonathan Paredes Hernandez, Fabian Robinson Lopez Rivera, Luis Camargo Flechas i Fabio Nelson Montenegro Forero, a także Boliwijczyk Oscar Soliz Vilca.

Cztery lata zawieszenia dostał też Brazylijczyk Kleber Da Silva Ramos, który pozytywny test na CERA zapisał tuż przed igrzyskami olimpijskimi w Rio de Janeiro (2016).

Dwa lata odsiadki na początku stycznia tego roku otrzymał za to Niemiec Ralf Matzka. W organizmie Niemca w marcu 2016 roku wykryto tamoxifen, środek stymulujący produkcję testosteronu. Sprawa przeciągała się - Matzka od kwietnia 2016 roku nie startował w barwach Bora-hansgrohe, a ekipa o sprawie poinformowała dopiero latem 2017 roku, tłumacząc się ochroną zawodnika. Procedury dobiegły końca 8 stycznia, a liczony od 3 marca 2016 roku okres dyskwalifikacji zakończy się 27 listopada 2018 roku.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

8 Comments

  1. zulu

    27 stycznia 2018, 21:43 o 21:43

    Ok, nie znam dokładnie okoliczności, nie trawię dopingu ale nie bardzo mi się to podoba. Dlaczego Kolumbijczycy zostali tak surowo ukarani? Mogę sobie wyobrazić tych chłopaków marzących o kolarskiej karierze by wyrwać się ze slumsów. Ok wzięli, wzięli bo pewnie konkurencja wielka, trzeba jakoś ją pokonać. Pokonać tą barierę by wyjść na świat. Kto wie może rodzina wyłożyła pieniądze na jakiegoś lewego doktorka, który zapewniał że wszystko będzie ok. Ale UCI woli już ich na zawsze uziemić, zniszczyć a takiemu Niemcowi dać mniejszą karę z działaniem do tyłu.
    Ciekawe jak surowi będą wobec Frooma.

    • tomek

      28 stycznia 2018, 11:40 o 11:40

      pewno recydywisci to i kara wieksza

    • TomAsz

      28 stycznia 2018, 17:04 o 17:04

      Jak biedny to ma mieć przyzwolenie na oszustwo?

  2. Piotr

    27 stycznia 2018, 21:48 o 21:48

    święta prawda

    • Abc

      27 stycznia 2018, 23:53 o 23:53

      Emocje przemawiają zulu. Rozgrzeszasz dopingowiczów bo są z Kolumbii? Ma to znaczenie skąd zawodnik pochodzi? Przymykasz oko bo są stamtąd a nie z Belgii? To inny doping?

      • zulu

        28 stycznia 2018, 19:25 o 19:25

        Tu i do innych, gdzie napisałem że ich rozgrzeszam? Chciałbym się dowiedzieć dlaczego dostali tak wysokie kary i dlaczego Froome takiej nie dostanie.

  3. Zbig

    28 stycznia 2018, 15:54 o 15:54

    Karać jak najbardziej należy surowo tych którzy stosowali doping, ale niestety też odnoszę wrażenie że są równi i równiejsi. Przykład to choćby skreślenie niektórych rosyjskich sportowców z list startowych Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Pjongczangu, min. biathlonisty Antona Szypulina czy biegacza Siergieja Ustiugowa, obaj oficjalnie nie mieli nic wspólnego z dopingiem, nie byli zamieszani w prace komisji Oswalda, po wielu badaniach na czysto. MKOl po protestach rosyjskiego komitetu olimpijskiego, dało odpowiedź że nie zamierza się tłumaczyć dlaczego skreśliła obu zawodników. Ma być protest szefów federacji IBU i FIS, ale wątpliwe by to coś zmieniło. Dla mnie to pokazuje że to są decyzje polityczne nie mające ze sportem wiele wspólnego. Rozumiem że Rosjanie są winni (Soczi 2014), ale karanie czołowych sportowców w swoich dyscyplinach nie zamieszanych w tamtą aferę co wykazują pracę komisji Oswalda jest niczym innym jak polityczną prowokacją ze strony MKOl, tym bardziej że min. tacy zawodnicy jak Norweg Martin Sundby są traktowani ulgowo (wpadka w 2016). MKOl czy WADA to instytucje jak najbardziej związane z polityką....

  4. tomacias

    28 stycznia 2018, 22:40 o 22:40

    Dokładnie jak napisał Tomek, np. niejaki Luis Alberto Largo Quintero już raz w kwietniu 2014 dostał bana na 2 lata za norandrosteron, choć pozostali na recydywę nie wyglądają... może dostali zwiększoną karę za tak prymitywne środki 🙂

%d bloggers like this:

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: