Alex Dowsett: "Udało mi się uciec"

Alex Dowsett

Alex Dowsett opisał w mediach społecznościowych niebezpieczne zdarzenie, do którego niedawno doszło podczas jednego z wielu treningów nowego zawodnika Katusha-Alpecin.

Dowsett kręcił swoje rundki, kiedy wprost na niego zaczął jechać Porsche Cayenne, z prędkością mocno nieprzepisową. Minął pedałującego Brytyjczyka, o mały włos go nie potrącając.

Kiedy wróciłem do domu, rozpłakałem się, ponieważ jeszcze nigdy nie byłem tak blisko śmierci. Zadawałem sobie pytanie, po co my to właściwie robimy? Tygodniowo jeżdżę więcej niż 20 godzin na rowerze, jestem więc przyzwyczajony to takich prawie-wypadków. Niby jest to normalne, ale tak nie jest. Po drugim pasie poruszał się fiat 500, wtedy kierowca porsche zaczął go wyprzedzać. Problem polegał na tym, że ja znajdowałem się na drugim pasie. On pędził jakieś 100-130 km/h, ja 40 km/h. Chyba wszyscy mogą sobie wyobrazić, co by się stało, gdyby mnie potrącił. Udało mi się uciec

– pisze 29-latek.

Porsche nie zatrzymał się, kierowca nie próbował nawet zwolnić. Dowsett miał tylko nadzieję, że zmieści się w powstałą lukę.

Byłem wkurzony i zły, że ktoś może ryzykować życie innych na drodze, że nie mogę za nim popędzić, że nie mam dowodu jego winy. Pomyślałem o mojej matce, która w 2010 roku padła ofiarą wypadku z samochodem z przyczepką. Od tego momentu nie wskoczyła na rower. Gdybym nie był na tyle doświadczony, cała sytuacja mogła się zakończyć całkiem inaczej. Jutro znowu wyjdę na rower, ale założę kamerkę na kask. Mam nadzieję, że kierowca porsche przeżywał te same chwile grozy co ja

– dodał eks-rekordzista świata w jeździe godzinnej.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

4 Comments

  1. Piotr

    20 grudnia 2017, 09:30 o 09:30

    Właśnie przez takie sytuacje, zmniejszyłem ilość jazd na rowerze na rzecz biegania po lesie

  2. Romek

    20 grudnia 2017, 10:43 o 10:43

    Średnio co 50km trafia mi się jedna próba zabójstwa tego lub podobnego typu :/

  3. vip

    20 grudnia 2017, 12:37 o 12:37

    Potwierdzam że co kilkadziesiąt kilometrów zdarza się bardzo groźna sytuacja na drodze. Nie ma praktycznie treningu bez unikania potrącenia przez samochód. Może zmiana prawa by coś pomogła. Gdyby taki delikwent odpowiadał za coś takiego jako za próbę zabójstwa to pewnie by to inaczej wyglądało.

    • rob

      22 grudnia 2017, 08:38 o 08:38

      W znacznej mierze w wielu takich przypadkach przepisy są łamane celowo/rozmyślnie, więc jest uzasadnionym jest Twoje stwierdzenie, że jest to próba lub wręcz usiłowanie zabójstwa lub usiłowanie z zamiarem ewentualnym. Popieram Cię. Prawo powinno byś takie, by kierowcy bali się rowerzystów i przejść dla pieszych.

%d bloggers like this:

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: