MŚ Bergen 2017. Davide Cassani bierze winę na siebie

Gianni Moscon

Davide Cassani wziął na siebie odpowiedzialność za dyskwalifikację Gianniego Moscona po zakończeniu wyścigu o mistrzostwo świata w Bergen. Włoski kolarz na przedostatnim okrążeniu uczestniczył w kraksie, po której otrzymał niedozwoloną pomoc z samochodu włoskiej reprezentacji.

Jak uchwyciły wszędobylskie kamery podczas powrotu do peletonu Moscon przez 8 sekund był holowany z pomocą Cassaniego. Później 23-letni zawodnik był jednym z głównych rozgrywających, na końcowych kilometrach uciekając z Julianem Alaphilippem. Linię mety ostatecznie przeciął na 29. miejscu.

To mój błąd. Podałem mu butelkę wody i kazałem jej się trzymać. Przez sześć czy siedem sekund jechał na moim holu. Po kraksie czekał na pomoc około 40 sekund, następnie zmienił rower i ruszył w pogoń

- powiedział Cassani w "La Gazzetta dello Sport".

To nie pierwsze w obecnym sezonie kontrowersyjne zdarzenie z udziałem Moscona w roli głównej. Włoch przez kilka tygodni pauzował z powodu rasistowskich uwag w kierunku Kevina Rezy, wypowiedzianych podczas Tour de Romandie.

Wideo nie kłamie, nie mogę zaprzeczyć, ale myślę, że nie umniejsza to mojej klasy sportowej i udowodnię to w przyszłości

- skomentował kolarz Team Sky swoją postawę w Bergen.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

2 Comments

  1. tomacias

    25 września 2017, 23:11 o 23:11

    Niemożliwe!!! Czyżby to ten sam, prawy Cassani który demaskował trenujących tam gdzie twierdzili że ich nie ma, i widzący przyciskanie magicznych guziczków przy manetkach ? 😀

  2. Andrzej

    26 września 2017, 09:29 o 09:29

    Szkoda że kamery były takie chętne w poszukiwaniu Moscona a już nie koniecznie w pokazaniu końcówki wyścigu.

%d bloggers like this:

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: