MŚ Bergen 2017. Kristoff i Matthews rozczarowani, Dumoulin krytyczny

Kristoff - Sagan - Matthews na podium MŚ.

W kolarstwie liczy się tylko zwycięstwo. Tą okrutną prawdę przypomnieli Alexander Kristoff i Michael Matthews. Obaj stanęli na podium mistrzostw świata w Bergen, ale ani jeden, ani drugi nie czuł z tego satysfakcji.

Nikt z tak bliska jak Michael Matthews nie oglądał trzech kolejnych triumfów Petera Sagana na mecie światowego czempionatu. W 2015 roku finiszował w Richmond na czele grupy, która przyjechała kilka sekund za Słowakiem, przed rokiem w Doha sprinterską rozgrywkę zakończył na 4. pozycji. W Bergen znów był blisko wyśnionej tęczy, gdyż kreskę przeciął na trzecim miejscu. po Saganie i Alexandrze Kristoffie.

Na mecie i później w strefie dla dziennikarzy, nie ukrywał swojego rozczarowania.

Skakałem za atakującymi rywalami, a to okazało się bezcelowe. Zmarnowałem tylko energię. W tym samym czasie Sagan siedział sobie w grupie i rozgrywał własną grę. Powinienem pojechać tak samo

- wyznał Matthews, dodając, że również na dojeździe do finiszu zmarnował siły, aby przepchać się do przodu.

Kolega 27-latka z Team Sunweb, Tom Dumoulin, jechał po swój trzeci złoty medal w Bergen. Holender dwa razy pokazał wielką moc w grupie, ale w decydujących dla wyścigu momentach był niewidoczny.

Uważam, że jako reprezentacja pojechaliśmy dobry wyścig, co z tego, gdy na końcu zabrakło wyniku. Dla mnie trasa prawdopodobnie była nieco za łatwa, z drugiej strony przyspieszałem nie wtedy kiedy należało i byłem ustawiony zbyt daleko jak ważyły się losy wyścigu. Jestem dlatego nieco rozczarowany. Gratulacje dla Sagana. Z pewnością nie miał najmocniejszych nóg, a potrafił zwyciężyć

- wyznał Holender.

Tłumnie zebranych przy trasie Norwegów nie zawiódł Alexander Kristoff. Mistrz Europy przetrwał "łososiowe wzgórze", a na finiszowej prostej nieznacznie uległ tylko Saganowi. Sam jednak był na siebie zły.

Czułem się dobrze, wiedziałem, że mogę zwyciężyć. Niestety finisz nie wyszedł tak jak bym chciał, dlatego Sagan przeszedł do historii. Srebrny medal szanuję, ale przede wszystkim wypełnia mnie złość. Gdybym w domu zdobył złoto, mógłbym czuć się zwycięzcą do końca kariery. Srebro nic mi nie daje

- stwierdził gorzko.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

2 Comments

  1. zulu

    24 września 2017, 21:25 o 21:25

    Kristoff przyznaj się lepiej co tam na astmę wciągasz że ci tak brzuch rozdęło...

  2. Bo

    24 września 2017, 23:44 o 23:44

    Matthews pewnie jeszcze zostanie mistrzem

%d bloggers like this:

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: