Michał Kwiatkowski w Team Sky do końca 2020 roku

Michał Kwiatkowski przedłużył kontrakt z zespołem Sky o trzy sezony. Polak w brytyjskiej ekipie pozostanie do końca sezonu 2020.

27-latek w zespole Dave'a Brailsforda ściga się obecnie drugi sezon. Po słabszym roku 2016 Polak odnalazł się w strukturach najbogatszego zespołu w peletonie i w ostatnich miesiącach odniósł znaczące zwycięstwa - wiosną w Mediolan-San Remo i Strade Bianche, a ostatnio w Clasica San Sebastian.

Bardzo się cieszę, że mam możliwość przedłużenia na kolejne trzy lata. Ekipa mocno wspierała mnie w ostatnich dwóch latach. Jestem w ich szeregach od półtora roku, ale czuję, jakby to był o wiele dłuższy okres. To jest to, czego potrzebuję - czuję wsparcie, jestem częścią rodziny. Bez tego jest trudno

- powiedział Polak w oficjalnym komunikacie zespołu.

Kwiatkowski sezonie 2017 potwierdził także swoją wszechstronność - stanął na podium Amstel Gold Race, Liege-Bastogne-Liege, a w lipcu zyskał uznanie jako pierwszy pomocnik Chrisa Froome'a - dzięki jego pracy, zaradności i płynnej współpracy z kolegami Brytyjczyk kilkukrotnie uniknął kłopotów i w Paryżu wygrał po raz czwarty Tour de France.

Myślę, że to najlepsza ekipa dla mnie i naprawdę wierzę, że w jej barwach jestem w stanie wygrać więcej wyścigów. Póki co to mój najlepszy sezon w karierze, a to jeszcze nie koniec. Znalazłem swoje miejsce w drużynie, wgrałem kilka dużych wyścigów i dobrze przejechałem Tour de France. Tak miało być.

Kwiatkowski, który obecnie skupia się na przygotowaniach do mistrzostw świata w norweskim Bergen, na trasach pojawi się podczas GP Plouay i Tour of Britain. Polak póki co przebywa na zgrupowaniu wysokogórskim we włoskim Livigno, a na norweskich szosach wystartuje w wyścigu jazdy drużynowej na czas i w wyścigu ze startu wspólnego.

Przy okazji przedłużenia kontraktu były mistrz świata po raz kolejny odniósł się do celów na przyszłość, ponownie podkreślając długofalowość w planowaniu swojej kariery. Kwiatkowski już w kwietniu mówił o braku konieczności ograniczania się do jednej specjalizacji i podkreślił, że w szeregach Team Sky odnalazł swoje miejsce.

Są ludzie, którzy chcieliby mnie zaszufladkować. Mówią, że powinienem iść w takim lub innym kierunku, ale ja naprawdę wierzę, że kluczem jest cierpliwość i stopniowe dochodzenie do wszystkiego. Moja praca nad jazdą w górach i jazdą na czas pozwoli mi jeździć dobrze w wyścigach tygodniowych, jak Paryż-Nicea czy Criterium du Dauphine. Jeśli będą sygnały, że mogę dobrze wypaść w Grand Tourze, to tak, spróbuję. Myślę, że jestem w najlepszej ekipie by tego spróbować

- zakończył.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

14 Comments

  1. edek

    8 sierpnia 2017, 16:09 o 16:09

    Naprzód Mistrzu !!!

  2. Led

    8 sierpnia 2017, 16:26 o 16:26

    szkoda. Widocznie SKY potrzebuje mocnego bidonowego.

    • Andrew

      8 sierpnia 2017, 17:03 o 17:03

      Szkoda. Widocznie nadal część 'kibiców' nie rozumie dzisiejszego kolarstwa...

      • Led

        9 sierpnia 2017, 11:17 o 11:17

        To wyjasnij mi dzisiejsze kolarstwo. Bo to że nasz zakomity mistrz świata, zwyciężca monumentu jest li tylko pomocnikiem Frooma chyba pozostaje bez dyskusji. Na tym portalu wele razy popgardliwie bidonowy mówiono o Sylwku Szmidzie, i nikt nie robił zamieszania. Ciekaw jestem jakby np Cancelara czy Gilbert czy Van Avermet byli w SKY czy ten zespół tak samo ich traktował, nie pozwalajac na jakims etapie powalczyc o zwycięstwo. Wyjśnij mi więc. Oczywiśie te banały na teamt zespołowości itd znam, powiedz mi tylko dlaczego taki kolarz jak Kwiatkowski jest zredukowany do tak nieistotnej pozycji.

        • Andrew

          9 sierpnia 2017, 11:55 o 11:55

          1. Gdyby sam Michał nie chciał przedłużać umowy z Team Sky, nie zrobiłby tego. Zrobił, lubi pracować z profesjonalistami. Grupa kolarska to nie tylko zawodnicy, ale też kucharze, masażyści itd.
          2. Kwiatkowski powiedział (znajdziesz to na jego oficjalnej stronie, wspominał też na live na Facebooku): „Niektórzy chcieliby koniecznie mnie zaszufladkować. Masz iść w kierunku wielkich tourów, masz wygrywać wyścigi jednodniowe. Moja droga to cierpliwość i małe kroczki. Jeśli wciąż będę pracował nad jazdą w górach i na czas, jeżeli sprawdzę się z powodzeniem w wyścigach tygodniowych, takich jak chociażby Paryż-Nicea, i jeśli będę czuł, że mogę powalczyć w wielkim tourze, to tak: na pewno skorzystam z tej szansy. Jestem w najlepszym możliwym zespole, by spróbować”
          3. Kwiatkowski zgodził się na bycie pomocnikiem Froome'a więc nie widzę powodów aby go za to krytykować. Nie widzę też powodu by nazywać go bidonowym, bo skoro jest mistrzem świata to na pogardę na tym polu nie zasługuje.
          4. Kolarstwo, wraz z biegiem czasu ewoluuje. Gdyby każdy jechał na siebie, istnienie drużyn nie miałoby sensu, jeden defekt przekreśliłby szansę kolarza na wygranie wyścigu.
          5. Gdyby babcia miała wąsy...
          6. Pozycja pomocnika jest nieistotna tylko dla pseudokibiców, którzy nie potrafią docenić pracy kolarza w każdej z jego form.

          • szary ja

            9 sierpnia 2017, 13:43 o 13:43

            Od siebie dodam tylko: Michał Kwiatkowski, zwany przez niektórych "bidonowym", zaraz po TdF wygrał klasyk San Sebastian. Jak to możliwe? Czy wygrałby jadąc ten wyścig jako niepodważalny lider (i bezapelacyjne bożyszcze fanów i sponsorów - przez cały rok, nie tylko od czasu do czasu) np. CCC? No dobra, Bory? Myślę, że nie. Więc o pozycji Michała Kwatkowskiego nie świadczy to, że całym sobą pomagał na TdF swojemu liderowi, tylko to że Sky (jako team a zawodnicy typu Landa czy Henao w szczególności) w wybranych wyścigach całym zespołem pracuje na niego.
            PS I nie są to wyścigi dookoła Mazowsza.

          • Led

            9 sierpnia 2017, 14:24 o 14:24

            Jeżeli z Michała zrobią tourowca z prawdziwego zdarzenia odszczekam wszytsko. Zresztą pamiętam, że już raz był 10 czy też 11 na tour de france. Nie chodzi mi o to żeby jeździł tylko klasyki (zresztą nigdy nie będzie Cancelarą, Bonenem czy Valverde bo nie jest na ich poziomie kiedy oni byli w jego wieku), tylko nie widze powdu żeby cieszyć się, żę jest pomocnikiem, chyba że faktcznie ma zostac góralem gotowym na wygranie któregoś z tourów. Mam nadzieje , że SKY tak kombinuje, choć mam co do tego poważne wątpliwości.
            Co do Michała, uwielbiam go, jest sportowcem w każdym calu i dlatego coś mi podpowiada,że SKY może go wydrenować. Ale pewnie on sam i jego doradcy lepiej wiedzą co ma robić.
            Nie pogardzam nim, ale właśnie dlatego że jest mistrzem świata mogliby mu dać powalczyć o któryś z etapów. Mysle, że Cancelarze, gdyby był na jego miescu, by pozowolili . I tu jest cały szkopuł. Dlaczegho tego nie zrobili na kilku mało waznych pagórkowatcyh etapach gdzie Froome nie mógłby nic starcić? To troche pokazuje stosunek SKY do Kwiatkowskiego.

    • Bruno

      8 sierpnia 2017, 21:00 o 21:00

      Znawca :):)

      • Bruno

        8 sierpnia 2017, 21:01 o 21:01

        Mam na myśli Led'a

    • Rafal Pruszynski

      9 sierpnia 2017, 23:02 o 23:02

      d

      sam Indurain był kiedyś pomagierem. Armstrong, Lemond, Froome też. Wiesz wogóle co to znaczy zbudować sobie pozycję w drużynie? Myślisz że ktokolwiek miał szansę być numer 1 w Sky na TdF zamiast Froome? Kwiato mógł nie pojechać i nie pokazać swojej wartości albo pojechać i pokazać że wart jest nowego kontraktu w najlepszej drużynie. Dzięki temu co pokazał Landa jechał dla Kwiatka i to Michał będzie liderem na najważniejszych klasykach i tygodniowkach. A za rok lub dwa Kwiato będzie liderem Sky na grand tourach jeśli będzie się nadawał. Bo tego jeszcze Kwiato nie pokazał. Pozycję lidera trzeba sobie wyrobić.

  3. edek

    8 sierpnia 2017, 17:10 o 17:10

    Led... no fajnie że zaistniałeś... następnym razem użyj rozumu

    • Led

      11 sierpnia 2017, 11:32 o 11:32

      Edek, jeżeli to jest twoje prawdziwe imię... przykro mi.

  4. Wilinski

    8 sierpnia 2017, 17:27 o 17:27

    Dobry ruch Kwiatkowskiego, a jeszcze lepszy Team Sky.

  5. yks

    24 sierpnia 2017, 14:27 o 14:27

    Fajnie się czyta opinie... proponuję przejechać 70km w tempie i tak przez 21 dni ( dzień w dzień)
    Chciałbym być takim bidonowym
    życzę przyjemności i oby w zdrowiu!

%d bloggers like this:

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: