Michał Kwiatkowski: "teraz Liege-Bastogne-Liege"

Michał Kwiatkowski na podium Mediolan-San Remo 2017

Swoje zwycięstwo w Mediolan-San Remo Michał Kwiatkowski świętował wraz z kolegami z drużyny Sky w restauracji. Po dobrze wykonanej robocie czas teraz na kolejną dobrze wykonaną. Czyżby „Kwiato” szykował się na Liege-Bastogne-Liege?

Myślałem, że pierwszym monumentem, który być może uda mi się wygrać, będzie właśnie „Staruszka”. Stało się inaczej. Teraz całkowicie koncentruję się właśnie na tym ardeńskim klasyku

– powiedział w rozmowie z telewizją Sporza 27-letni Polak.

Były mistrz świata w 2014 roku w „La Doyenne” zajął trzecie miejsce. W tym samym sezonie, kilka miesięcy później w hiszpańskiej Ponferradzie sięgnął po tęczową koszulkę, następnie przesądził na swoją korzyść Amstel Gold Race (2015) oraz E3 Harelbeke (2016). Przed tegoroczną „Primavera” drugi raz w karierze był najlepszy w Strade Bianche.

To niesamowite, że mam w tym sezonie w kieszeni już dwa tak znaczące sukcesy. Jestem wdzięczny za to, że byłem częścią show, które atakiem na Poggio zainicjował Peter Sagan (Bora-hansgrohe). Dziękuję mu, że się zdecydował odjechać

– dodał Kwiatkowski, który zrezygnował z występu w wiosennych klasykach.

Szkoda, bo w Belgii zawsze panuje świetna atmosfera. Musze się jednak w czymś wyspecjalizować, celuję w dobre wyniki w Ardenach. Nie mogę połączyć z sobą flandryjskich jednodniówek i ardeńskich

– tłumaczył.

„Flowerman” opublikował na Stravie swoje wyniki z soboty. Na dystansie 300 km średnio wykręcał 166 watów przy 124 uderzeniach na minutę. Na pokonanie Cipressy  potrzebował 9:24 min. (483 watów, 178 bpm), co dało mu w „rankingu” 13. miejsce. W pierwszej części Poggio wygenerował 400 watów, przy ataku Sagana licznik pokazał prawie 1000 watów, dalsza część podjazdu kosztowała go 613 watów (przy 190 bpm).

Na zjeździe musiał pędzić z 700 watami, by utrzymać się na kole „Hulka”. W finałowym sprincie maksymalnie uzyskał 1220 watów. Po ponad siedmiu godzinach jazdy.

Teraz Kwiatkowski ma dwutygodniową przerwę. Przed "ardeńskim tygodniem" wystartuje w GP Indurain i Wyścigu Dookoła Kraju Basków.

  1. fan

    20 marca 2017, 20:33 o 20:33

    Ciekawe jak poszloby mu na Flandrii ?

    • stasik

      20 marca 2017, 22:19 o 22:19

      Jeszcze nie w tym roku, ale co się odwlecze... Ciężko pogodzić bruki z Ardenami niestety. Ale i tak Kwiatek ogoli to wszystko, nie na raz, ale ogoli 🙂

  2. Krzysztof Rzewnicki

    20 marca 2017, 19:39 o 19:39

    I bardzo dobrze, że świętował! Mocny może więcej, to stara maksyma kolarska. Nie ma co zazdrościć Mistrzowi. Wystarczy ostro trenować i buziaki same się posypią. A jak ktoś sezon zmarnuje, to i stara dewotka go nie pocałuje :).

  3. Leszek Ziętkiewicz

    20 marca 2017, 20:02 o 20:02

    Agacie te buziaki mogą się w końcu przestać podobać 🙂

    • Miro Kollare

      21 marca 2017, 22:29 o 22:29

      O takie buziaki żadna kobieta nie będzie zazdrosna 🙂

  4. Łukasz Szamburski

    20 marca 2017, 21:15 o 21:15

    Trochę szkoda tej Flandrii, ale skoro tak wybrał to będę kibicował na Staruszce. Mimo wszystko mam nadzieję, że kiedyś i Flandrię ogoli 😉

  5. Janusz Wodziński

    21 marca 2017, 13:27 o 13:27

    Po 7 godzinach ścigania mieć pod nogą, na finiszu, 1220 wat !!! Niewiarygodne. Szacunek.

  6. graham

    21 marca 2017, 18:43 o 18:43

    Spojrzcie na prawy policzek. Heheh.

  7. Dariusz Solski

    21 marca 2017, 19:49 o 19:49

    Na drugim policzku też ma szminke, widziałem to na innej fotce na mur