Mniej ścianek w Vuelta a Espana 2017

Mniej ścianek, za to więcej długich podjazdów, tak ma w przybliżeniu wyglądać trasa 72. edycji wyścigu dookoła Hiszpanii.

Dziennik "Marca" zebrał w całość dostępne informacje na temat przyszłorocznej Vuelty, którą 20 sierpnia rozpocznie we francuskim Nimes jazda drużynowa na dystansie 20 kilometrów.

Górskich końcówek, z których słynie najmłodszy z wielkich tourów, i tym razem nie zabraknie, kolarzom co najmniej 8 razy przyjdzie wspinać się na metę. Tym razem jednak organizatorzy postawili na dłuższe podjazdy, w miejsce, krótkich, stromych ścianek.

Po opuszczeniu Francji peleton odwiedzi Andorę, Katalonię, Kastylię i Alicante, zmierzając na południe kraju. W Murcji zaplanowano metę przy sanktuarium Caravaca de la Cruz, następnie w programie znajdzie się Granada oraz serce Andaluzji - Antequera. Według "Marca" organizatorzy starają się o wizytę na Pico Veleta w górach Sierra Nevada.

W ostatnim tygodniu wyścig zaliczy długi transport na północ Półwyspu Iberyjskiego. Tam w menu pojawią się Angliru w Asturii i nowy, stromy podjazd Los Machucos (znany również pod nazwą Collado de la Espina) w Kantabrii. Mówi się także o wizycie w klasztorze Santo Toribio de Liebana, na podjeździe 3. kategorii.

Cała trasa Vuelta a Espana 2017 zostanie zaprezentowana 12 stycznia w Madrycie.