John Degenkolb przenosi się do Trek-Segafredo

Wspólnie z Niemcem do amerykańskiej ekipy przeniesie się Koen de Kort.

Ten sezon John Degenkolb (Giant-Alpecin) może uznać za stracony. Niemiec na jednym z przedsezonowych treningów wspólnie z kolegami został potrącony przez brytyjską turystykę i o mało nie stracił palca. Mimo to postanowił wystartować w Tour de France, ale stać go było jedynie na dwa 4. miejsca na etapach.

Jak informuje Sporza, w Trek-Segafredo pamiętają, że "Dege" w ubiegłym roku wygrał zarówno Mediolan-San Remo i Paryż-Roubaix i liczą na powtórkę z rozrywki, ponieważ przychodzi on tu jako zastępca Fabiana Cancellary, który kończy karierę. Ponadto Niemiec ma na swoim koncie 10 etapowych zwycięstw Vuelta a Espana i jedno na Giro d'Italia. Teraz jego celem będzie etapowy triumf na Tour de France.

Wspólnie z Degenkolbem do Trek-Segafredo przechodzi Koen de Kort. Holender dołączy do swojego rodaka - Bauke Mollemy - który ostatnio wygrał Classica San Sebastian.

To na pewno nie koniec ofensywy amerykańskiej ekipy. Od dawna mówi się, że Trek jest już dogadany z Alberto Contadorem (Tinkoff).

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: