Sprawa Van den Driessche wyląduje w komisji dyscyplinarnej

Sprawa dopingu technologicznego, na którym przyłapano Femke Van den Driessche, trafi na wokandę komisji dyscyplinarnej Międzynarodowej Unii Kolarskiej.

W najbliższych tygodniach członkowie komisji przesłuchają wszystkie strony sprawy. Komisja jest niezależna od UCI.

19-letnia Van den Driessche nie przyznaje się do oszustwa i twierdzi, że rower, w którym znaleziono podczas przełajowych mistrzostw świata zabroniony silniczek, należał do kolegi jego brat. Brat zresztą i tak już jest zawieszony za doping farmakologiczny.

Przy okazji całej afery wyszło na jaw, że zarówno brat, jak i ojciec młodej Belgijki obrabowali sklep zoologiczny zabierając z sobą... papugi.

Kiedy komisja podejmie decyzji, nie wiadomo. Van den Driessche grozi zawieszenie od sześciu miesięcy wzwyż i kara finansowa w wysokości 200 tys. franków szwajcarskich.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: