Criterium du Dauphine 2015: Paweł Poljański: "chciałem wygrać"

Na królewskim odcinku Criterium du Dauphine w odjazd poszedł Paweł Poljański, który razem z m.in. Pierre Rollandem (Europcar) gonił uciekający kwartet z Bartoszem Huzarskim (Bora Argon 18).

Dzisiaj rano nasz dyrektor sportowy powiedział mi, że jest szansa na uformowanie się ucieczki, z którą mam się zabrać i dać w niej z siebie wszystko. Po wczorajszym dniu, kiedy popełniłem błąd zostając w tyle i ten sposób nie byłem w stanie pomóc Robertowi Kiserlovskiemu, byłem bardzo zły na siebie. Chciałem ten błąd naprawić

– mówił „Poljan”.

Kolarz Tinkoff Saxo doskoczył najpierw z Rollandem do kilkunastoosobowej czołówki, w której kręcił jego kolega z drużyny Chris Anker Sorensen. W finale został jednak doścignięty przez późniejszego zwycięzcę Chrisa Froome'a (Sky).

Nie jechaliśmy na maksa, ponieważ chcieliśmy zaoszczędzić siły na dwa ostatnie podjazdy. Zamierzałem sięgnąć po zwycięstwo, ale chyba za długo czekałem. Mogłem wcześniej zaatakować, bałem się jednak, że nie dam rady. Na trzy kilometry do mety zostaliśmy złapani przez Froome’a oraz Tejaya van Garderena (BMC Racing), próbowałem za nimi podążyć, ale nogi odmówiły mi posłuszeństwa. Patrzę już na jutrzejszy, ostatni etap

– oznajmił Pojlański.

If you have found a spelling error, please, notify us by selecting that text and pressing Ctrl+Enter.

Spelling error report

The following text will be sent to our editors: