Giro d'Italia 2015: Rigoberto Uran walczy z zapaleniem oskrzeli

fot. Jakub Zimoch/rowery.org

Kolumbijczyk z dwiema minutami straty po pierwszym tygodniu rywalizacji na trasie Giro d'Italia.

Rigoberto Uran w przeszłości zaczynał już lepiej zmagania o maglia rosa. Kolumbijczyk, dwukrotny zdobywca drugiego miejsca we włoskim Grand Tourze po dziewięciu dniach rywalizacji 28-latek zajmuje 8. miejsce w klasyfikacji generalnej, 2 minuty i 10 sekund za prowadzącym Alberto Contadorem (Tinkoff-Saxo).

28-latek w pierwszym tygodniu wyścigu regularnie tracił czas do tercetu Contador, Fabio Aru i Richie Porte, na 9. odcinku dopisując stratę 47 sekund.

Czułem się lepiej niż w poprzednich dniach, kiedy zmagałem się z zapaleniem oskrzeli. Wczoraj, kiedy rywale przyspieszyli, nie dałem rady złapać ich rytmu. Robiłem co mogłem by obronić swoją pozycję, teraz jestem dwie minuty w plecy

- analizował swoją sytuację Kolumbijczyk.

To spora strata. Jestem walczakiem i wiem, że w ciągu trzech tygodni dużo może się zmienić. Celem jest minimalizacja strat i dotrwanie do czasówki. Potem zobaczymy gdzie będę i co mogę zrobić w trzecim tygodniu. Na razie Astana jest bardzo mocna, ale Giro to długi wyścig

- podkreślił.

Na 14. etapie kolarze mierzyli się będą z długą i trudną jazdą na czas pomiędzy Treviso i Valdobbiadene. Do pokonania 59,4 kilometra, a na trasie dwa podjazdy - trasa w teorii idealna dla Kolumbijczyka, który podobny odcinek wygrał przed rokiem.

Rigo zmagał się z oskrzelami od czasu Tour de Romandie, więc było mu trochę ciężko i stąd straty w pierwszym tygodniu. Jest lepiej, ale nie jest jeszcze w szczytowej formie. Ale on się nie podda, dzień przerwy i płaskie etapy pozwolą mu odpocząć przed czasówką

- wyjaśnił dyrektor sportowy zespołu Davide Bramati.

fot. Jakub Zimoch/rowery.org

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: