Giro d'Italia 2015: radość w szeregach Lotto Soudal

Po swoje trzecie etapowe zwycięstwo w karierze na trasie Giro d’Italia sięgnął w czwartek Andre Greipel. Doświadczony niemiecki sprinter nie dał szans rywalom na mecie w Castiglione della Pescaia.

Muszę podziękować kolegom z zespołu

– powiedział zawodnik Lotto Soudal. Podobne zdanie wypływa z ust prawie że każdego zawodnika, ale tym razem było ono naprawdę obligatoryjne, bo kumple Greipla świetnie go rozprowadzili.

Pierwsze dni w tegorocznym Giro nie były dla mnie łatwe. Przyjechaliśmy, by wygrywać etapy. Teraz już mamy jeden. Adam Hansen na 1,1 km narzucił ostre tempo w czubie. Potem pałeczkę przejął Greg Henderson – 600 metrów przed kreską. Za wcześnie, jednak zdołał utrzymać prędkość

– dodał „Gorilla”.

Henderson wypuścił o pięć lat od siebie młodszego Greipla na 150 metrów do celu.

Spotkaliśmy się wszyscy wczoraj wieczorem, to była dobra decyzja. Wiedzieliśmy, że mamy dzisiaj szansę, która powiększyła się, kiedy okazało się, że finał będzie rozgrywany z wiatrem. Adam jest w stanie mocno ciągnąć do 600 metrów do mety. Wiedziałem, że Andre jest na moim kole. Że jest szybki. Szybszy o jakieś trzy, cztery km/h ode mnie. Kiedy ruszył, wiedziałem, że nikt nie wyjdzie mu z koła

– tłumaczył Nowozelandczyk.

fot. ANSA / DAL ZENNARO - ZENNARO - PERI

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: