Amstel Gold Race 2015: wypowiedzi Valverde, Matthewsa, Gallopina

Wypadałoby jeszcze przedstawić wypowiedzi innych bohaterów Amstel Gold Race. Oto one.

Wydaje mi się, że dzisiaj nie było mnie stać na więcej w sprincie. Kiedy doskoczyłem do Philippe Gilberta (BMC Racing) i Michaela Matthewsa (Orica-GreenEdge), chciałem od razu poprawić w nadziei, że będą się na siebie patrzeć. Nie udało się niestety

– powiedział Alejandro Valverde (Movistar), który w Limburgii zajął drugie miejsce.

Na trzecim wylądował ten, który podążył za atakującym na Caubergu Gilbertem – Matthews.

Na 200 metrów do mety wyszedłem na wiatr. Zabrakło mi jednak tego decydującego kopa, którego chciałbym mieć. Wszyscy byli zmęczeni. Chodziło o to, kto najlepiej się z tym zmęczeniem upora. Ostatni Cauberg był dla mnie morderczy. Zabrakło mi tchu, wypompowałem się

– tłumaczył Australijczyk, który na trzeciej lokacie uplasował się już w Mediolan-San Remo.

Szósty w piwną niedzielę był Tony Gallopin (Lotto Soudal).

Moim celem minimalnym było top 10. Szósta pozycja nie jest najgorsza, ale mogło być jeszcze lepiej. W sprincie za szybko wyszedłem na wiatr, straciłem przez to nieco sił i nie byłem w stanie prześcignąć Michała Kwiatkowskiego (Etixx-Quick Step), który mnie wyprzedzał. Nie starczyło też energii na podium

– mówił Francuz.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: