Greg van Avermaet w obliczu dyskwalifikacji

Po przesłuchaniu przez narodową federację sprawa belgijskiego kolarza nabiera tempa.

Zawodnik ekipy BMC Racing Greg van Avermaet może otrzymać karę dwuletniego zawieszenia i karę grzywny w wysokości 265 tysięcy euro za naruszenie przepisów antydopingowych. Belg oskarżony jest o współpracę z doktorem Chrisem Mertensem, centralną postacią toczącego się w Belgii postępowania antydopingowego.

Według Sudinfo.be, van Avermaet stawił się dzisiaj na przesłuchaniu przed komisją antydopingową belgijskiej federacji, gdzie oskarżyciel zażądał dla niego 2 lat zawieszenia i wysokiej grzywny.

Belg, który przyznał się do współpracy z doktorem, ale zaprzeczył złamaniu przepisów, mimo ciągnącej się od jakiegoś czasu sprawy pozostaje czynnym zawodnikiem - w tym sezonie wygrał etap Tirreno-Adriatico, a w ostatnich dniach finiszował 3. w Ronde van Vlaanderen i Paryż-Roubaix.

Doktor Mertens jest obiektem zainteresowania belgijskich i holenderskich śledczych od 2012 roku. W sprawie przesłuchano dziesiątki zawodników – uprawiających zarówno kolarstwo, jak i inne sporty, na poziomie zawodowym i amatorskim. Pochodzący z Rotselaar lekarz miał specjalizować się w kuracji ozonowej, czyli przetaczaniu wzbogaconej ozonem krwi, a także podawaniu innych środków, takich jak vaminolact czy dioprophos. O stosowanie tych dwóch oskarżony jest van Avermaet.

Z oskarżonym o nielegalne praktyki lekarzem łączeni byli dotychczas belgijscy przełajowcy – Tom Meeusen, Laurens Sweeck oraz Bart Wellens. Do odwiedzi w gabinecie lekarza przyznał się też Jurgen van den Broeck, ale tłumaczył to koniecznością leczenia zapalenia zatok.

fot. BMC Racing Team

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: