"Astana ukradła niemal 100 tys. $" - mówi Michael Woods

Kanadyjski kolarz Michael Woods we wpisie na swoim blogu, zwrócił uwagę na to, że ostatnie wpadki dopingowe młodych zawodników Astany nie dotyczą jedynie aspektu oszustwa czysto sportowego.

Wiąże się to również z dużymi stratami finansowymi, jakie uderzyły w kolarzy rywalizujących na nierównych zasadach.

Konkretnie chodzi o lipcowy wyścig Tour of Qinghai Lake (2.HC), w którym dominował Ilya Davidenok. Kazach wygrał w Chinach etap oraz klasyfikację końcową. Miesiąc później wpadł na sterydach, po kontroli przeprowadzonej po zwycięstwie na górskim etapie Tour de l'Avenir.

Woods wracając pamięcią do Tour of Qinghai Lake nie przebiera w słowach.

Davidenok wydymał resztę stawki. W wyścigu jechali inni kolarze ze znakiem zapytania, ale Kazach wątpliwości wzniósł na zupełnie inny poziom. Kilka tygodni później wyszło szydło z worka

- napisał zawodnik ekipy 5-Hour Energy.

Obowiązująca w wyścigach UCI zasada zakłada wypłatę nagród po otrzymaniu wyników z laboratorium antydopingowego, jednak organizatorzy Qinghai Lake takie sprawy rozwiązują całkiem inaczej.

W przeciwieństwie do większości wyścigów UCI, które dokonują przelewu aż sześć tygodni po kontroli antydopingowej, w Qinghai Lake, tak jak zazwyczaj w Chinach, pieniądze przekazano w sposób jakby chodziło tu o handel narkotykami

- opisuje Woods.

Po ostatnim etapie menadżerowie zespołów zostali zaproszeni do pomieszczenia, gdzie stało pudło z pół milionem dolarów i po prostu każdy dostał to co mu przypadało z nagród. Chociaż taka praktyka powinna wszystkich cieszyć, ponieważ często kolarze desperacko potrzebują gotówki, to jednak otwiera drzwi przed takimi dupkami jak Davidenok, którzy przychodzą, ogałacają dom i uciekają bez reperkusji.

Kanadyjczyk na zakończenie podsumował straty.

Davidenok i Astana dosłownie ukradli reszcie blisko 100 tys. dolarów i nie ma drogi, aby odzyskać te pieniądze.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: