Vincenzo Nibali nie myśli o zmianie barw

Mimo ostatnich wpadek dopingowych zawodników Astany i realnej obawy nieotrzymania licencji WorldTour Vincenzo Nibali wyklucza przedwczesną zmianę barw.

Zwycięzca tegorocznego Tour de France ponownie podkreślił, że nie zna kolarzy młodzieżowej sekcji zespołu, których przyłapano na zażywaniu sterydów anabolicznych. Dodał również, że „Astana 2” nie ma nic wspólnego z ekipą z pierwszej dywizji.

Transfer w tym okresie byłby czystym szaleństwem. Dokąd miałbym pójść? A jeśli już bym przeszedł, to musiałbym wziąć ze sobą sześcioro kolegów

– tłumaczył „Rekin z Mesyny”, którego umowa obowiązuje do końca 2016 roku.

W koszulce Astany Enzo odniósł triumf w Giro d’Italia (2013) oraz Tourze.

To największe sukcesy w mojej karierze, mogę liczyć na solidne zaplecze Włochów, którzy mi pomagają i mnie wspierają. Dobrze się czuję w tym teamie i nie myślę o opuszczeniu go. Nie sądzę też, by UCI zabrała nam licencję WorldTour. Pierwszy skład Astany powiązany był z młodzieżówką jedynie poprzez Dmitriya Sedouna, który był menadżerem ekipy kontynentalnej i dyrektorem sportowym u nas. Ale Sedoun został przecież zwolniony

– mówił Sycylijczyk.

Nibali twierdzi, że Sedoun nie sprawuje już danej funkcji w stajni zawodowców, jednak ta informacja nie została jak na razie oficjalnie potwierdzona. Wiadomo jedynie, że na pewno przestał być menadżerem grupy młodzieżowej. Wiceprezydent Kazaskiego Związku Kolarskiego Kairat Kelimbetov zapowiedział, że wszczęte zostanie śledztwo.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: