Tour de France 2014: Rafał Majka: "jutro spróbuję wygrać"

Rafał Majka drugim miejscem na 13. etapie Tour de France z metą w stacji Chamrousse tylko rozbudził swój (i przy okazji nasz) apetyt na jeszcze większą ucztę.

Mogę z wyniku być zadowolony, ale jeśli tylko nadarzy się okazja to postaram się jutro o zwycięstwo w Risoul

- powiedział 24-latek, który tym razem musiał jeszcze uznać wyższość lidera Wielkiej Pętli Vincenzo Nibalego (Astana).

Zaliczyłem przed Tourem start w Giro d'Italia, więc jest naturalnym, że odczuwam zmęczenie, ale cieszę się iż na podjeździe o długości 20 kilometrów przyjechałem tuż za Nibalim. Nie jest tak źle.

Drugie miejsce etapowe Majki w polskiej historii Tour de France ustępuje tylko zwycięstwu etapowemu przed 21 laty Zenona Jaskuły w St Lary Soulan, czyli na podjeździe, z którym zawodnik Tinkoff-Saxo zmierzy się już w najbliższą środę. Tak daleko Rafał jednak na razie nie wybiega myślami.

Jutro postaram się pojechać równie agresywnie. Rogers i Roche są mocni na podjazdach, więc możemy rozgrywać różne karty. Pierwszy podjazd będzie bardzo ciężki, ale może być przy tym znakomitym miejscem do ataku, gdy pojawi się dobry na to moment

- dodał nasz faworyt.

fot. Tinkoff-Saxo.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: