Oscar Freire pozwie Rasmussena?

Oscar Freire będzie walczył o swoje dobre imię. Hiszpański kolarz, trzykrotny mistrz świata, stanowczo zaprotestował przeciwko wplątywanie go w dopingowe afery. Tym razem "Oscarito" wziął na celownik Michaela Rasmussena, który pośrednio oskarża go o doping w swojej książce.

Rasmussen, którego biografia ma się ukazać w najbliższych dniach, napisał, że całą ekipa Rabobanku podczas Tour de France w 2007 roku stosowała doping. Duńczyk twierdzi, że każdy z nich wspomagał się jakimś środkiem, nie wszyscy stosowali doping krwi. Nazwisko Freire nie pada wprost, ale sformułowanie "cała ekipa" nie podoba się 37-latkowi, który o sprawie rozmawiał z hiszpańską "Marca".

Zadzwoniłem do Rasmussena i powiedziałem mu, żeby zmienił to co napisał, bo inaczej go pozwę

- powiedział.

Rasmussen prawdopodobnie chce sprzedać więcej książek

- tłumaczy Hiszpan, który w Rabobanku jeździł przez osiem lat.

Zwycięzca zielonej koszulki z 2008 roku zawsze twierdził, że nigdy nie stosował dopingu. Nazwisko Freire nigdy nie pojawiło się w kontekście żadnej afery dopingowej. Stanowisko to potwierdzają holenderscy dziennikarze, którzy w nieformalnych rozmowach przepytywali kolarzy Rabobanku, twierdzą, że żaden z nich nie wspominał Hiszpana w kontekście zabronionego wspomagania.

Hiszpańska agencja prasowa EFE podała w międzyczasie, że Rasmussen przyznał, że "nigdy nie widział jak Freire bądź Juan Antonio Flecha stosowali doping."