Danielo - odzież kolarska

Remco Evenepoel odpowiada na krytykę Eddy Merckxa

Remco Evenepoel

Remco Evenepoela bardzo zabolały słowa Eddy Merckxa, który zasugerował, że jego młody kolega nie powinien znaleźć się w reprezentacji Belgi na wyścig szosowy mistrzostw świata.

Belgowie chcą wszystko postawić na Wouta van Aerta, a według żyjącej legendy kolarstwa Remco nie potrafi jeździć zespołowo.

Kiedy wyznaczony jest tylko jeden lider, nie powinno zabierać się Evenepoela, który zazwyczaj jeździ dla siebie, co widzieliśmy na Igrzyskach

– powiedział Merckx w rozmowie z „Het Nieuwsblad”.

Evenepoel nie zgodził się z tą opinią, odpowiadając na konferencji prasowej przed niedzielnym wyścigiem.

On zawsze musi coś powiedzieć. Naprawdę jest to niepotrzebne. Jest dla mnie idolem, kimś z tej samej ulicy, na kim się wzoruję. Mój szacunek i uznanie dla niego są ogromne, ale najwyraźniej nie są odwzajemnione. Za każdym razem z jego strony spada na mnie krytyka. I to zawsze przed ważnymi momentami. To boli. Może to dlatego, że nie dołączyłem do drużyny jego syna. Nie startuję tu po to, by rozwalić drużynę, nawet przez myśl mi to nie przeszło.

21-latek udowodnił już, że potrafi poświęcić się drużynie, gdy na mistrzostwach świata w Yorkshire zatrzymał się i poczekał na Philippe’a Gilberta. Z takim samym nastawieniem zamierza pojechać w niedzielę.

Mamy tylko jeden plan i jest nim Wout. Jeden, jedyny lider, dla którego musimy wykonać robotę. Co do reszty, to dopiero się okaże, co Sven [Vanthourenhout, selekcjoner Belgów] ma w zanadrzu, jeśli chodzi o rozpisane role.