Karnawał w krainie escarabajos. Zapowiedź Tour Colombia 2.1 2020

Julian Alaphilippe

Kolarski sezon w lutym nabiera tempa, tym razem w Kolumbii. Gwiazdy peletonu, których sportowe historie zaczęły się w wysoko położonych partiach Ameryki Południowej, wracają do korzeni by na trasie Tour Colombia 2.1 (11-16 lutego) pomóc rozkręcić kolarski karnawał przed własną publicznością.

Trzecia edycja wyścigu w północno-zachodniej części kontynentu, stworzonego na bazie mniej znanej i atrakcyjnej Vuelta a Colombia (2.2) znów przyciągnęła kilka gwiazd z czołowych ekip świata, z czego większość właśnie tutaj rozpocznie ściganie w 2020 roku. Ich obecność przyciągnie tłumy, ale można się spodziewać, że na tym etapie sezonu nie tylko oni będą rozdawać karty na trasie.

Mocni, lecz mniej znani miejscowi kolarze z licznie obecnych ekip kontynentalnych też będą chcieli o sobie znać, licząc na przedłużenie passy ich sukcesów w klasyfikacji generalnej. W 2018 roku pierwsze miejsce zajął Egan Bernal, a 12 miesięcy temu sukces zgarnął Miguel Angel Lopez, tym razem nieobecny.

Choć położona w północnej części łańcucha Andów Kolumbia jest znana z wysokich gór, organizatorzy postawili na tylko jeden odcinek w trudnym terenie, przygotowując mniej wspinaczek, niż w poprzednich edycjach. Sprinterzy dostaną zatem kilka szans, a górale będą musieli w zasadzie poczekać aż do samego końca, aby pojechać w sprzyjającym im terenie.

Nie bez znaczenia będzie wysokość na jakiej pojedzie wyścig. Teren ani na moment nie zejdzie poniżej 2500 m n.p.m.

Na liście startowej nie figurują nazwiska żadnych Polaków.

Trasa Tour Colombia 2.1 2020

Na początek zaplanowano jazdę drużynową na czas o długości ponad 16 kilometrów. Trasa naznaczona będzie niewielkim podjazdem, na którym średnie nachylenie nie przekroczy jednak 3%.

Kolejnego dnia peleton zawita do Duitamy, gdzie w 1995 roku na mistrzostwach świata tęczową koszulkę wśród elity mężczyzn zgarnął Abraham Olano. Tym razem trasa jest niemalże zupełnie płaska, tworzą ją 34-kilometrowe rundy łączące Duitamę z La Punta. Szansę do walki dostaną sprinterzy, podobnie, jak na trzecim odcinku. Na nim jedynymi wyraźnymi wspinaczkami będą dwa pagórki czwartej kategorii, znajdujące się w pierwszej części etapu.

Czwarty odcinek to teoretycznie pierwsza okazja dla kolarzy myślących o końcowym podium, choć wydaje się mało prawdopodobne, że Alto Malterias (3 km, 4,8%) mocno podzieli stawkę. Wspinaczka wyrośnie na 4 kilometry przed metą pagórkowatego etapu, co powinno sprowokować akcje zaczepne. Piątego dnia kolejną szansę dostaną najszybsi zawodnicy w stawce – ostatnie 55 kilometrów poprowadzi po zupełnie płaskim terenie, a na ostatnich pięciu kilometrach widnieją ledwie cztery zakręty.

Prawdziwym wyzwaniem będzie ostatni etap, prowadzący na El Once Verjón. Tuż przed finałową wspinaczką na zawodników czekać będzie Alto Patios (2,3 km; 7,5%), będący dobrym miejscem do zwiększenia tempa i odhaczenia niektórych słabszych konkurentów przed decydującym podjazdem. Ten liczy 11,5 kilometra przy średnim nachyleniu nieco ponad 5%. Najtrudniejszy jest jego początek, blisko końca czeka chwilowe wypłaszczenie. Kto tu wygra i uniknie strat na innych odcinkach, zostać powinien zwycięzcą wyścigu.

11 lutego – etap 1: Tunja – Tunja (16,7 km; jazda drużynowa na czas)

12 lutego – etap 2: Paipa – Duitama (152,4 km)

13 lutego – etap 3: Paipa – Sogamoso (177,7 km)

14 lutego – etap 4: Paipa – Santa Rosa de Viterbo (168,6 km)

15 lutego – etap 5: Paipa – Zipaqura (174,9 km)

16 lutego – etap 6: Zipaqura – El Once Verjón (182,6 km)

Obsada

Na starcie zobaczymy łącznie 27 ekip: 6 zespołów UCI WorldTour (Team Ineos, UAE Team Emirates, Deceuninck-Quick-Step, Movistar Team, EF Pro Cycling i Israel Start-Up Nation), 6 drużyn UCI ProTeam (Androni Giocattoli-Sidermec, Vini Zabu-KTM, Team Novo Nordisk, Uno-X Norwegian Development Team, Rally Cycling, Bardiani-CSF-Faizanè) oraz 10 zespołów kontynentalnych i pięć reprezentacji narodowych.

Piekielnie mocny skład do Kolumbii przywozi ekipa Ineos, w składzie której, tak jak przed rokiem, figuruje Egan Bernal i nowy nabytek zespołu Richard Carapaz, kolejno czwarty i dziewiąty zawodnik ostatniej edycji. Ekwadorczyk w Ameryce Południowej dopiero zacznie sezon, podczas gdy Bernal ma już na swoim koncie starty w mistrzostwach kraju, zwieńczone brązem na czasówce i srebrem w wyścigu ze startu wspólnego. Wspierać będą ich Kolumbijczycy Brandon Rivera i Sebastian Henao, Ekwadorczyk Jhonatan Narvaez i Włoch Leonardo Basso.

Na udany start sezonu liczy również Fabio Aru (UAE Team Emirates), którego wspierać będzie pięciu kolegów z Ameryki Południowej. W ekipie Deceunick-Quick-Step z kolei pojawią się Julian Alaphilippe i Bob Jungels. Francuz liczy przede wszystkim na dalsze przetarcie nóg po tym, jak musiał wycofać się z Vuelta a San Juan z powodu choroby. Podopieczni Patricka Lefevere’a będą wyjątkowo mocni na otwierającej ściganie drużynówce.

Ekipa EF Pro Cycling również przywozi mocny skład – z grona Rigoberto Uran, Daniel Martinez, Sergio Higuita i Tejay van Garderen właściwie każdy może walczyć o sukces na górskim odcinku.

W barwach reprezentacji Kolumbii wystąpi Esteban Chavez. Ponadto wyróżnić się mogą Oscar Sevilla, Robinson Chalapud (obaj Team Medellin) czy Daniel Munoz (Androni Giocattoli – Sidermec).

Spośród sprinterów najbardziej wyróżniać wydaje się Alvaro Hodeg (Deceuninck-Quick-Step), chcący walczyć na swoim terytorium. Ponadto na liście startowej figurują m.in. Maximiliano Richeze (UAE Team Emirates) i Jannik Steimle (Deceuninck Quick-Step).

Transmisja

Wyścig nie jest transmitowany przez europejskie stacje. Relację można obejrzeć za to na kanałach ESPN 2 i ESPN 3.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając błędny fragment tekstu i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: