Giro d'Italia 2019. Caleb Ewan: "brakuje mi trochę rozprowadzającego"

Caleb Ewan d(Lotto Soudal) o Giro d'Italia przystępuje z silnym zespołem ale bez wypracowanych schematów ze swoim rozprowadzającym.

24-latek w belgijskiej ekipie ściga się od stycznia i w swoim trzecim Giro d'Italia będzie walczył o etapowe zwycięstwa, równocześnie w trybie wyścigowym wypracowując schematy współpracy z kolegami z zespołu.

Ewan do zespołu Lotto Soudal trafił w okolicznościach mało optymalnych. Rozstanie z zespołem Mitchelton-Scott po nieporozumieniach i braku powołania na Tour de France, przekreśliło sezon niskiego sprintera. W nowych barwach musiał za to od zera budować swoje otoczenie i zgrywać się z pomocnikami, wskakując w buty Andre Greipela, który ekipie przewodził przez kilka sezonów.

Proces uczenia się siebie i zgrywania się w sprinterskich końcówkach trwa, a w przypadku Ewana i jego kolegów wiosenne starty nie ułatwiły zadania. Australijczyk w tym roku miał kilka niezłych finiszy na trasach UAE Tour i Paryż-Nicea, zapisując na koncie wygraną etapową w bliskowschodnim wyścigu. Przed Giro d’Italia wygrał także dwa etapy Tour of Turkey, ale wszystko to odbyło się z improwizowanym rozprowadzeniem.

Myślę, że póki co moja integracja z zespołem przebiega dobrze. Brakuje mi trochę rozprowadzającego. Miałem jeździć z Jasperem [De Buystem], ale jego z rywalizacji na pierwszym etapie Paryż-Nicea wykluczył upadek. Nie mógł się ścigać przez sześć czy osiem tygodni. Startowaliśmy razem w Turcji, ale on nie był jeszcze w stanie mnie rozprowadzać, więc po raz pierwszy spróbujemy na Giro. Mam nadzieję, że tu nam się uda, ale to jest proces by sprinter i rozprowadzający zaczęli się rozumieć

– tłumaczył na konferencji prasowej przed wyścigiem.

Ewan, który przed rokiem nie wziął udziału w żadnym Grand Tourze, do Włoch przyjeżdża z nadziejami na włączenie się do rywalizacji w pierwszych dwóch tygodniach zmagań. Na jego koncie znajduje się już etapowe zwycięstwo na trasie Corsa Rosa z 2017 roku, ale o jego powtórzenie łatwo nie będzie, gdyż do walki staną też m.in. Elia Viviani czy Pascal Ackermann.

Mamy jakieś pięć czy sześć etapów dla nas. Nie jest to dużo, ale wystarczająco. Będzie na nas spoczywała jakaś presja w kwestii prowadzenia finiszy, ale tu jest tylu dobrych sprinterów, że nie będzie to problem, oni też będą j odczuwali

– zaznaczył lider grupy Lotto Soudal.

Ewan wygrane zapisał póki co na finiszach usytuowanych na niewielkich wspinaczkach, zarówno podczas UAE Tour na Hatta Dam, jak i w Turcji, na etapie do Bursy. Filigranowemu Australijczykowi odpowiadać powinien etap 4, prowadzący do Frascati, ale sam zainteresowany zaznacza, że jego celem są wszystkie płaskie odcinki.

Mamy silny zespół, będziemy zawsze próbowali włączyć się w rozgrywanie finiszy. Jesteśmy zdolni rywalizować z najlepszymi i będziemy próbować przejąć kontrolę w finałach

– zapewnił.

Wsparcie Ewana w sprinterskich końcówkach zapewnia zawodnicy niezwykle doświadczeni: Adam Hansen i Roger Kluge, natomiast za szybkość i pozycjonowanie w jego rozprowadzeniu odpowiadać mają Tosh van der Sande oraz Jasper de Buyst. Ewana wspierać będą także w miarę możliwości Thomas de Gendt i Victor Campenaerts. Belgowie na swój rachunek powalczą o etapowe sukcesy, ale nie zmienia to faktu, że to sprinter zespołu jest odpowiedzialny za wynik ekipy.

Czuję być może nieco więcej presji na tym wyścigu, gdyż zwykle, gdy jechałem Grand Tour, mieliśmy w składzie także kogoś na generalkę. Jak ja nie wypadałem dobrze, to był wynik, który można było się legitymować. Tak, presja jest większa, ale nie mam z tym problemu. Dodatkowa presja i wsparcie ekipy to spora motywacja dla mnie.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: