UAE Tour 2019. Alejandro Valverde: "osiągnąłem ważny cel na ten wyścig"

Alejandro Valverde

Alejandro Valverde (Movistar Team) rozprawia się z fatum tęczowej koszulki, pewnie krocząc ku najważniejszym startom tego roku.

Lata mijają, lecz jedno się nie zmienia - podopieczny Eusebio Unzue nie przestaje zaskakiwać. Podczas gdy do sportu wchodzą nowe gwiazdy – w tym roku po raz pierwszy angaż na poziomie UCI WorldTour znalazł zawodnik z roku 2000, Remco Evenepoel (Deceuninck-Quick Step) – siły rażenia nie traci „Bala”. 

Dziś Valverde pokazał, że jest na najlepszej drodze do powtórzenia sukcesów podczas najważniejszych startów w tym sezonie. Zwycięstwo na Jabel Hafeet dało mu pierwszą okazję do uniesienia rąk w geście triumfu, gdy jechał w tęczowej koszulce mistrza świata.

Bardzo chciałem odnieść to pierwsze zwycięstwo. Wiedziałem, że będzie ciężko, bo stawka jest wyjątkowo mocna, ale czułem się dobrze, a przede wszystkim dobrze rozłożyłem siły. Wiało mocno - bardziej niż zwykle - i wiedziałem, że ci, którzy ruszyli wcześnie mogą za to zapłacić. Dlatego uznałem, że Roglić przyspieszył za daleko od mety. Trzeba było uważać, zostać w grupie i skoczyć w samej końcówce

– podkreślił na mecie.

Ten sezon, do tej pory, idzie po myśli Hiszpana. W ostatecznych rankingach dotychczas rozegranych wyścigów ani razu nie kończył poza czołową „dziesiątką”, zajmując dalsze lokaty wyłącznie na płaskich etapach. W ojczyźnie trzykrotnie stawał na podium, zajmując drugie miejsce w Vuelta a Murcia, Volta a la Comunitat Valenciana i trzecie podczas Trofeo de Tramuntana.

Pierwszy start w wyścigu UCI WorldTour, w znacznie mocniejszej stawce, przyniósł już sukces, wywalczony po taktycznej rozgrywce w końcówce, ale również i po pokazie siły. Końcowe metry podjazdu należały bowiem do Valverde, który sprawnie wyprzedził jadących z nim Primoza Roglicia (Jumbo-Visma) i Davida Gaudu (Groupama-FDJ).

Poszedłem na całość, aby złapać Daniela Martina, a potem trochę odsapnąłem. Wiedziałem, że Roglić jest mocny i pomimo pewności, że mam szansę, że jestem w dobrej dyspozycji i atakując czuję się znakomicie, nie wiedziałem, czy będę mógł ich ponownie doścignąć. Szansą dla mnie był ewentualny brak współpracy. To właśnie nastąpiło

– tłumaczył.

Tym sukcesem składam również hołd mojemu wujkowi, który zmarł kilka dni temu. Był mi bardzo bliski i mam nadzieję, że - gdziekolwiek on jest – ma to dla niego znaczenie

– dodał.

Alejandro Valverde

fot. LaPresse - Fabio Ferrari

Valverde dzięki sukcesowi awansował na drugie miejsce w klasyfikacji generalnej, tracąc 14 sekund do liderującego Roglicia. Hiszpan będzie zatem z pewnością liczył się w walce o sukces w pierwszej edycji Wyścigu dookoła Zjednoczonych Emiratów Arabskich, zwłaszcza, iż w sobotę dostanie kolejną szansę, aby powalczyć na górskim finiszu. Jebel Jais (19 km, 5,6%) powinien znów doprowadzić do walki pomiędzy najlepszymi wspinaczami.

Jutro Hiszpan będzie mógł również szlifować formę przed ardeńskimi klasykami na pagórkowatej końcówce przy Hatta Dam, znanej z rozgrywanego do ubiegłego roku Dubai Tour. Choć dotychczas na krótkiej wspinaczce rywalizowali przede wszystkim najmocniejsi sprinterzy, przetarcie na dłuższym, bo 205-kilometrowym odcinku może pomóc 38-latkowi sprawdzić się na tle innych w nieco trudniejszym terenie.

„Bala” nie jest jednak w stu procentach skupiony na walce o czerwoną koszulkę. Jego celami na ten rok są Giro d’Italia (11 maja - 2 czerwca) i Vuelta a Espana (24 sierpnia – 15 września), a start nad Zatoką Perską jest jedynie kolejnym, który ma go przygotować do walki o kolejne sukcesy w Wielkich Tourach. Podopieczny Eusebio Unzue jest jednak dobrej myśli po dzisiejszym wyniku.

Mam już zwycięstwo i osiągnąłem ważny cel na ten wyścig. W „generalce” będzie ciężko. Jeżeli będzie szansa, to super, a jeżeli nie, to nie jest to najważniejsze. Oczywiście będę walczył, ale musimy do wszystkiego podchodzić na spokojnie, zaczynając od jutrzejszego etapu z metą na podjeździe

– zakończył. 

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając błędny fragment tekstu i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: