UCI zaostrza kary za wyrzucanie bidonów

Nawet 1000 franków kary może otrzymać zawodnik, który nieprawidłowo pozbędzie się pustego bidonu. Międzynarodowa Unia Kolarska (UCI) chce zmusić kolarzy do korzystania z "green zones", czyli zielonych stref.

Według nowej skali kar, zawodnik otrzyma 200 do 500 franków szwajcarskich grzywny za wyrzucenie śmieci poza wyznaczonymi odcinkami. Jeżeli sędziowie ponadto uznają, że zawodnik pozbył się bidonu w sposób niebezpieczny, kwota wzrasta dwukrotnie.

Wyrzucanie butelki do kanału bądź pozostawienie śmieci na drodze - to już historia

– tłumaczył komisarz UCI, Philippe Marien w rozmowie z „Het Nieuwsblad”.

Marien, który w ten weekend będzie przewodniczącym komisji sędziowskiej podczas Omloop Het Nieuwsblad (2 marca) i Kuurne-Bruksela-Kuurne (3 marca), podkreślił również, że zawodnicy z dywizji UCI WorldTour powinni przede wszystkim „dawać przykład” i korzystać z przygotowanych przez organizatorów zielonych stref. Te znajdują się przed i po każdej strefie bufetu, jak i 20 kilometrów przed metą, a więc w miejscu, gdzie kończy się możliwość pobierania kolejnych napojów bądź żelów z samochodu.

Belg podkreślił również, że przekazanie bidonu publiczności na pamiątkę nie zostanie zakazane i wciąż będzie możliwe, pod warunkiem, że zawodnik wykona to w sposób odpowiedni i, przede wszystkim, bezpieczny.

Nie lubię myśleć o tym jako „rzucanie”. Można na przykład przesunąć się w kierunku publiczności albo zawieźć bidon z powrotem do auta. Wyrzucanie półpełnej lub nawet pełnej butelki przy adrenalinie stanowi jednak zagrożenie dla życia. Nie chcemy już zobaczyć czegoś takiego

– podkreślił.

Na trasie zabronione jest również stosowanie szklanych przedmiotów. Złamanie tego przepisu grozi karą 500 franków oraz wykluczeniem z rywalizacji.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając błędny fragment tekstu i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: