Piotr Ejsmont i 30 subiektywnych wyróżnień za 2018 rok

Przedstawiamy 30 subiektywnych wyróżnień za miniony sezon przyznanych przez Piotra Ejsmonta.

Piotr Ejsmont tradycyjnie, jak niegdyś na Pro-Cycling.org, pokusił się o przyznanie 30 wyróżnień za miniony rok. Wyróżnienia te, jak mówi sam Piotr - są, jak zawsze, bardzo subiektywne i tylko jego. Jak zawsze są wśród nich wyróżnienia pozytywne, ale także negatywne, choć tych ostatnich wolałby, żeby było mniej.

1. Nasi wielcy mistrzowie: Katarzyna Niewiadoma, Małgorzata Jasińska, Maja Włoszczowska, Michał Kwiatkowski, Rafał Majka, Szymon Sajnok, Wojciech Pszczolarski, Maciej Bodnar, Justyna Kaczkowska, Krzysztof Maksel, Daniel Staniszewski, Daria Pikulik oraz, z czego się najbardziej cieszę, Urszula Łoś.

2. Obcy wielcy mistrzowie, z których powinniśmy czerpać inspiracje: Annemiek Van Vleuten, Anna Van der Breggen, Geraint Thomas, Christopher Froome, Tom Dumoulin, Vincenzo Nibali, Peter Sagan, Alejandro Valverde oraz Elia Viviani.

3. Najbardziej ekscytujący pojedynek: Annemiek Van Vleuten kontra Anna van der Breggen w końcówce żeńskiego etapu Tour de France. Walka do ostatniego centymetra.

4. Sierota roku: PZKol, którego nikt nie lubi. Ani minister, ani działacze, kolarze, prasa, prokuratura, sponsorzy czy nawet kibice. Kto ją adoptuje?

5. Najbardziej waleczni: Kristina Vogel oraz Ryszard Szurkowski, którzy z pasją walczą o powrót do normalnego życia.

6. Jesienno-zimowy kanibal: Mathieu van der Poel, który już na pierwszej rundzie przełajów raz za razem pokazuje plecy rywalom.

7. Malina roku: Minister Witold Bańka, który upolitycznił spór o PZKol, zarzucając przynależność do partii szefowi związku. Sam reprezentuje inną partię.

8. Foch roku: Dariusz Miłek, który wyrzucił z konferansjerki Grodów Piastowskich nestora dziennikarstwa Włodzimierza Reznera, który odważył się mieć inne zdanie niż on.

9. Siła pozytywnego nastawienia: Lawson Craddock, który podczas Tour de France przekuł kraksę przekreślającą jego szanse w wyścigu na zbiórką na tor w swojej miejscowości.

10. Kolarskie miasto: belgijskie Roeselare, gospodarz mistrzostw świata dla dziennikarzy, którego władze zorganizowały najbardziej wspaniałe muzeum oraz bibliotekę kolarstwa. Warte zobaczenia.

11. Najciekawsza niespodzianka: Szutry na trasie Paryż-Tours, które znacznie zwiększyły atrakcyjność nudnego dotąd wyścigu.

12. Najlepszy film kolarski: Dzieło reżyserii Litwina Arunasa Matelisa o Giro d’Italia „Wonderful Loesers. A different World”.

13. Nagroda elegancji: Jolanta Neff, która w przełajach pod koniec roku występowała w ładnej kolii perełek na szyi.

14. Trener roku: Marcin Adamów z Ziemi Darłowskiej. Bez niego kolarstwo damskie w Polsce byłoby okrojone o połowę.

15. Lekkość humoru: Sędzia startowy podczas mistrzostw Polski w czasówce na polach Grunwaldu, który wypuszczał kolarzy do jazdy za pomocą plastykowego mieczyka grunwaldzkiego.

16. Największe niezdecydowanie: Orlen, który najpierw dobił PZKol, wycofując się ze sponsorowania kolarstwa ze względu na zagrożenie swego wizerunku, a po roku zdecydował się na sponsorowanie torowych mistrzostw świata w Pruszkowie, pomimo tego, że ten wizerunek jest jeszcze badany m.in. przez prokuraturę. Chciałabym, ale boję się? Sprawa wizerunku, czy czegoś innego?

17. Ciocia roku: Małgorzata Jasińska, która podczas mistrzostw Polski zaprowadziła swojego siostrzeńca (lub bratanka) na wspólną fotkę z Michałem Kwiatkowskim.

18. Kawy roku: Kawy serwowane dla mnie przez Arka Wojtasa na metach wyścigów, w których startowałem. Są szczególnie smaczne, bo zawierają mieszankę zawsze ciekawych pogaduszek kolarskich.

19. Patent roku: Sposób zabezpieczania roweru do przewozu w samochodzie przez Anię Harkowską - w poszewce pościeli. Rower ma wtedy miłe sny.

20. Chuligan roku: Gianni Moscon, który w tej klasyfikacji tego roku zdetronizował Nacera Buhanniego. Bardzo wstydliwe to wyróżnienie.

21. Piewca tradycji: Czesław Lang, który z uporem obstaje przy oprawie Tour de Pologne z wielkich balonów. Budzą one wśród zagranicznych gości melancholijne wspomnienia, o tym, jak to kiedyś bywało.

22. Najlepsze piwo kolarskie: belgijski Kwaremont, ale może są jeszcze inne, niewypróbowane przeze mnie.

23. Nagroda im. Adama Małysza: Julian Alaphilippe, bo walczy jak Małysz i wygląda jak Małysz oraz Primoz Roglic za udane przejście ze skoków narciarskich na rower.

24. Najdziksze spojrzenie: Od długiego czasu ma je Sanny Cant. Zawsze patrzy na dziennikarzy jak wilk na ofiarę, spode łba i nieufnie.

25. Najszczersza radość: Evie Richards, która tryskała nieposkromioną radością na podium przełajowych mistrzostw świata.

26. Najładniejszy plakat: Ten z wyścigu Kuurne-Bruksela-Kuurne, na którym pokazano Petera Sagana na białym koniu jako Napoleona.

27. Najpiękniejsze zakończenie kariery: Pożegnanie Hiszpanki Leire Olaberria Dorronsoro na torze w Majorce przez jej koleżanki z całego świata.

28. Respekt dla kolarza: Organizatorzy Paryż-Roubaix, którzy otworzyli tor w Roubaix przed opóźnionym Edvaldasem Siskieviciusem i pozwolili mu przekroczyć linię mety tego monstrualnego wyścigu pomimo znacznego przekroczenia limitu czasu.

29. Najwyżsa niekompetencja: UCI za przedłużanie w nieskończoność decyzji o prawie Chrisa Froome do startu w Tour de France.

30. Największy talent: Remco Evenopoel, który ma szansę stać się drugim Merckxem, jeśli nie wyczerpie mu się paliwo.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

1 Comment

  1. Paweł

    20 stycznia 2019, 19:10 o 19:10

    O Rudyku pan redaktor zapomniał, a szkoda bo chłopak prawie z każdego pucharu świata wraca z medalem, natomiast za to jest najlepszy trener.... Brawo redaktorze, gratulacje rozeznania

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this:

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: