Vuelta a Espana 2018. Oscar Rodriguez baskijską niespodzianką wyścigu

Triumf baskijskiego kolarza wiatrem w żagle dla baskijskiego projektu Euskadi-Murias. Oscar Rodriguez swój pierwszy zawodowy triumf zapamięta na długo, podobnie jak jego rozwijająca się ekipa.

Wprawdzie na asturyjskiej ziemi, ale jest. Pierwsze baskijskie zwycięstwo na trasie Vuelta a Espana po dwóch edycjach posuchy. Oscar Rodriguez na La Camperona pokonał nie tylko o wiele bardziej doświadczonych i w teorii mocniejszych wspinaczy, ale i sporą presję, związaną z pierwszym w karierze podjęciem walki w takim gronie, na trasie jednego z trzech największych wyścigów świata.

Ostatnim Baskiem, który wygrał etap Vuelty był Mikel Landa, który triumfował w 2015 na odcinku do Andory. Dziś, 23-latek z nawarskiej Burlady okazał się najlepszym uciekinierem, w finale ogrywając Dylana Teunsa z BMC Racing i Rafała Majkę z Bora-hansgrohe.

Kolarz grupy Euskadi-Murias na nieco ponad kilometr przed szczytem pojechał do prowadzącej dwójki i na prowadzącej do mety stromiźnie odjechał po największy sukces w swojej krótkiej karierze.

Myślałem o tym etapie, ale nie nastawiałem się na niego specjalnie. Aby pokonać kolarzy takich jak Valverde, musisz zabrać się w ucieczkę. Ale kiedy Majka ruszył na ostatnim podjeździe, myślałem, że nie będę w stanie za nim pojechać, że już po mnie. Ale udało mi się zbliżyć. Kiedy złapałem koło Teunsa i Majki, zobaczyłem cierpienie na ich twarzach, przycisnąłem jeszcze mocniej i odjechałem

 - tłumaczył.

Nie jestem zawodnikiem, który dobrze znosi zmiany tempa. Wiedziałem, że muszę trzymać się swojego rytmu, ale na mecie cieszyłem się, że w ogóle oddycham. Ale czułem też niesamowitą radość, wdzięczność dla wszystkich osób, które we mnie wierzyły, dla zespołu...

Bask w zawodowym peletonie ściga się dopiero drugi sezon. W barwach pro-kontynentalnego zespołu Euskadi - Murias w tym roku wygrał klasyfikację górską Tour of the Alps, a na czasówce podczas Volta ao Alentajo zajął trzecią lokatę. Sukces na trasie Vuelty to jego największe osiągnięcie w karierze.

Dziś widziałem wielu baskijskich fanów. Chcę się cieszyć tym zwycięstwem, one nie przychodząc często, szczególnie na Vuelcie. Nasz zespół świetnie się rozwija, ale potrzebujemy troszkę pomocy by być bardzo dobrą ekipą. Dla mnie, powstał nowy Euskaltel-Euskadi, to jest ekipa, która może walczyć w każdym wyścigi, na jaki przyjedzie

 - podkreślił.

Baskijscy kolarze po upadku zespołu-symbolu małej, górskiej krainy wciśniętej między Pireneje, Atlantyk i resztę Półwyspu Iberyjskiego rozsiani zostali po różnych ekipach. Od 2013 roku na poziomie WorldTour ścigali się w Movistarze, BMC Racing, a ostatnio w Bahrain-Merida czy Caja Rural-Seguros RGA.

Powstała w 2015 roku grupa Euskadi-Murias postawiła sobie za zadanie kontynuacje tradycji pomarańczowego składu i dość szybko awansowała do drugiej dywizji. Sponsorowana przez firmę zajmującą się budową i handlem nieruchomościami - Murias - w tym roku ma na koncie już 7. triumfów. Jej kolarze wygrali Tour of Norway (2.HC; Eduard Prades), etapy Vuelta Aragon (2.1; Mikel Bizkarra i Jon Aberasturi) oraz Volta a Portugal (Enrique Sanz).

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: