Tour de France 2018. Yves Lampaert: "Codziennie damy z siebie wszystko"

Yves Lampaert w koszulce mistrza Belgii

Nowy mistrz Belgii Yves Lampaert będzie jednym z głównych pomocników w chcącej znów zaimponować ekipie Quick-Step Floors na Tour de France

Przez ostatnie dwa sezony rola 27-letniego kolarza z Flandrii w zespole Patricka Lefevere'a wyraźnie wzrosła - dzięki swojej świetnej postawie w pagórkowatym terenie często jest oddelegowany do wspierania liderów ekipy, a czasami dostaje szansę, aby samemu walczyć o jak najlepsze pozycje. Jest dwukrotnym zwycięzcą Dwars door Vlaanderen, a w 2017 roku triumfował również w Gullegem Koerse. 

Z najlepszej strony pokazał się jednak przed rokiem w sierpniu, na trasie Vuelta a Espana. Drugiego dnia rywalizacji Lampaert zaatakował w końcówce i zajął pierwsze miejsce na etapie, obejmując również prowadzenie w klasyfikacji generalnej, które utrzymał przez jeden dzień. 

Nie wiem, czy te sukcesy mogę nazwać przełamaniem. Myślę, że po prostu pokazałem się jako "pracownik" który potrafi wygrywać, co chwilę się poprawiając. Zdobyłem szacunek liderów i całej ekipy, dzięki ciężkiej pracy jaką wykonałem. Opłaciło się, bo sam zostałem liderem

 - tłumaczył 27-latek, w rozmowie ze sztabem prasowym swojej ekipy.

Dwa tygodnie temu Lampaert stawił się na mistrzostwach swojego kraju, chcąc drugi rok z rzędu zwyciężyć na trasie "czasówki". Cel nie został jednak osiągnięty - na trasie wokół Anzegem szybsi okazali się Victor Campenaerts i Thomas de Gendt (obaj Lotto-Soudal), z czego nowy mistrz pokonał 27-latka o 20 sekund. Lampaert powetował sobie jednak przegraną podczas wyścigu ze startu wspólnego, odskakując od grupy faworytów kilka kilometrów przed metą. 

Szczerze mówiąc, jeszcze to do mnie nie dotarło. Jestem bardzo podekscytowany koszulką, jestem dumny i zadowolony z tego, że będę mógł reprezentować mój kraj na całym świecie

 - podkreślił. 

Teraz na Belga czeka start w trzecim Wielkim Tourze w jego karierze - 105. Tour de France. Podczas etapów "Wielkiej Pętli" ma przede wszystkim wspierać swoich kolegów. Na trasie znajduje się jednak kilka odcinków, które potencjalnie mu sprzyjają. Będzie to jego pierwszy start na francuskich szosach - do tej pory jedyną trzytygodniową imprezą, na której się ścigał była Vuelta a Espana

[Tour de France] to najważniejszy wyścig z całej trójki, są tam najlepsi zawodnicy świata. Jazda w koszulce mistrza Belgii będzie czymś specjalnym i nie mogę się doczekać momentu, gdy zobaczę moich rodaków przy szosie wspierających peleton

 - powiedział. 

W tym roku formacja Patricka Lefevere'a odniosła już 47 zwycięstw, w tym 5 na majowym Giro d'Italia. Ekipa nie zamierza jednak zwalniać tempa i chce nadal triumfować, szczególnie skupiając się na starcie we Francji, gdzie każdy sukces ma ogromny oddźwięk. Podopieczni 63-latka są wśród faworytów jazdy drużynowej na czas, zaś Fernando Gaviria jest wymieniany jako  kandydat do odnoszenia zwycięstw w sprinterskich końcówkach. Lampaert również chce dołożyć cegiełkę do powiększenia tego dorobku. 

Osobiście czekam z niecierpliwością na ten start i mam nadzieję, że pozostawimy po sobie ślad. Razem z Fernando będziemy szukać okazji na etapach i codziennie damy z siebie wszystko. Drużynówka będzie wyjątkowa, bo jest to dyscyplina którą uwielbiam i w której byłem już mistrzem świata w 2016 roku. Podobnie będzie na etapie dziewiątym, prowadzącym do Roubaix

 - sugerował kolarz z Izegem. 

To będzie jedna wielka zabawa razem ze sztabem i innymi kolarzami, a więc trzy tygodnie w najlepszym towarzystwie. Wszyscy są bardzo zmotywowani i gotowi, aby sprawić, że nigdy nie zapomnimy o tym Tourze

 - dodał na zakończenie. 

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: