Thibaut Pinot: „u mnie liczą się tylko Wielkie Toury”

Thibaut Pinot

Giro d’Italia, Tour de France, mistrzostwa świata i Il Lombardia to cztery wyścigi, które w 2018 roku interesują Thibauta Pinota.

Francuz w ten weekend rozpocznie sezon na trasie Tour du Haut Var Matin, ale swoje cele ma ustawione znacznie dalej.

Czuję się normalnie, forma jest taka jaka być powinna na ten moment sezonu. Z względu na pogodę w grudniu w Wogezach nie było łatwo trenować. Tydzień za motorem spędziłem w Calpe, co do reszty musiałem trenować w domu i na nartach biegowych

- powiedział kolarz Gropuama-FDJ w wywiadzie dla „L’Equpie”.

Pinot potrafił rozpoczynać z wysokiego poziomu, ale w dalszej części bywało z tym różnie. Dwa ostatnie starty w Tour de France miał kompletnie nieudanie, dlatego w tym roku zamierza to poprawić, wciąż młody, bo 27-letni zawodnik.

Nie chcę zawieść w Tour de France. Przed dwoma lata zrozumiałem, a w zeszłym miałem tego potwierdzenie, że wymaga się ode mnie dobrej jazdy w Wielkich Tourach i w Lombardii. Resztą nie ma zainteresowania.

Pinot powróci na Giro d’Italia, gdzie w sezonie wygrał etap i zajął w klasyfikacji końcowej czwarte miejsce. Kluczem do sukcesu we Francji będzie właściwa regeneracja w okresie pięciu tygodnie oddzielające oba wyścigi.

Skupiam się na dwóch Wielkich Tourach, pierwszy szczyt formy ma przyjść nie wcześniej jak na Tour of the Alps. Po Giro wezmę tydzień wolnego i dopiero zacznę myśleć o Tourze. Zdaje sobie sprawę, że Wielka Pętla jest wszystkim. To co osiągnę wcześniej nie ma znaczenia, niezależnie czy wygrywam, czy przegrywam. Liczy się bilans na koniec sezonu.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: