The Cyclists' Alliance - ku organizacji kolarstwa kobiet

Iris Slappendel, Carmen Small i Gracie Elvin wystartowały z projektem The Cyclists' Alliance - organizacją mającą na celu poprawę reprezentacji peletonu kobiet.

Organizacja bierze na siebie ciężar zorganizowania kobiecego peletonu i reprezentowanie jego głosu i problemów na arenie międzynarodowej, w tym - przed Międzynarodową Unią Kolarską (UCI). Projekt zakłada pracę na rzecz poprawy warunków ekonomicznych i zawodowych, opowiada się za uczciwym i równym traktowaniem. Jego celem jest także pomoc w rozwiązywaniu sporów, zapewnianie wsparcia w trakcie i po zakończeniu zawodowej kariery i przyczynianie się do budowania popularności kolarstwa kobiet.

Będziemy pracowały jako partner dla UCI i ekip przez nią zarejestrowanych aby stworzyć pierwszy związek kobiecych zespołów w kolarstwie. Nasz projekt ma chronić zawodniczki, umożliwiać uczciwe i równe traktowanie, doradzać w kwestiach finansowych i pomagać w rozwiązywaniu sporów

- wyjaśniła dyrektor projektu, Iris Slappendel.

W roku 2018 roku The Cyclists' Alliance chce stać się oficjalnym reprezentantem kobiecego peletonu przed UCI, a co za tym idzie, rozpocząć negocjacje w sprawie podpisania porozumienia w kwestiach płacy minimalnej i standardowego formatu kontraktu.

W przepisach UCI znajdują się zapisy o minimalnej płacy dla zawodników ścigających się na poziomie ProContinental oraz WolrdTour oraz modelowy wzór kontraktu. Peleton kobiet płacy minimalnej nie ma, a choć w przepisach UCI znajduje się wzór kontraktu, oświadczenie organizacji daje do zrozumienia, że potrzebne są nad nim dalsze prace.

W portfolio działań organizacji znaleźć się ma m.in. pomoc zawodniczkom w negocjacjach z ekipami, rozwiązywaniu sporów, a także w zakresie doradztwa zawodowego.

Bez niezależnego związku, kolarstwo kobiet pozostanie małym poletkiem, kontrolowanym przez kilka kluczowych osób, które ograniczają możliwości reszty. Zachęcamy nasze koleżanki by dołączyły do nas, abyśmy mogły zwiększyć naszą pozycję w negocjacjach o lepszą przyszłość z naszymi zespołami, partnerami w UCI, sponsorami i kibicami

- napisały założycielki w przesłanym do mediów oświadczeniu.

Powstanie organizacji poprzedziło zbadania problemów kobiecego peletonu. Do ponad 450 zawodniczek wysłano ankiety, w których zawodniczki odpowiadały na pytania o problemy, z którymi mierzą się w peletonie. Do organizatorów akcji wpłynęło ponad 200 odpowiedzi.

46,9% ankietowanych zawodniczek zarabia 5000 euro rocznie lub mniej, 17,5% nie otrzymuje wynagrodzenia. Skalę problemu pokazuje fakt, że 90% ankietowanych przyznało, że podpisały kontrakt UCI bez jakiejkolwiek pomocy prawnej

- czytamy w oświadczeniu.

Ankieta pokazała także, że 52% ankietowanych zawodniczek musi pracować poza kolarstwem by związać koniec z końcem. Co więcej, 51,5% ankietowanych przyznało, że część wypłaty zwracają ekipie by pokryć koszty podstawowych usług, jak sprzęt, koszty podróży czy praca z trenerem.

To musi się zmienić. Organizacja zrzeszająca zawodniczki będzie ważnym katalizatorem zmiany i skłoni zespoły, UCI oraz organizatorów do zjednoczenia się pod wspólnym sztandarem budowania silniejszej dyscypliny, z nową narracją, odwołującą się do szerszej grupy fanów, mającą więcej możliwości ekonomicznych i zawodowych

- powiedziała Gracie Elvin.

Za organizacją stoją dwie byłe zawodniczki - Holenderka Iris Slappendel i Amerykanka Carmen Small - a także wciąż ścigająca się Australijka Gracie Elvin.

Slappendel, która ściganie zakończyła w 2016 roku, karierę spędziła m.in. w grupach Rabobank-Liv, Bigla czy Unitedhealthcare, ale już w jej trakcie angażowała się różne inicjatywy - w latach 2015-17 zasiadała w komisji UCI reprezentującej zawodników i zawodniczki, a jej projektanckie zdolności powołały do życia pierwsze koszulki liderek poszczególnych klasyfikacji Women's WorldTour.

Small, na kolarskiej emeryturze także od niedawna, obecnie pracuje jako dyrektor sportowa w grupie Virtu Cycling, natomiast Elvin wciąż ściga się w barwach Michelton-Scott.

The Cyclists' Alliance na swojej stronie internetowej (w języku angielskim) przedstawił już swoje założenia. Do organizacji może dołączyć każda zawodniczka posiadająca licencję UCI. Roczny koszt rejestracji to 50 euro (około 210 złotych). Oprócz przynależności do organizacji, która reprezentowała będzie kolarstwo kobiet w strukturach UCI i wobec organizatorów wyścigów, organizacja oferuje modele kontraktu, które wykorzystane mogą zostać podczas negocjacji z nowymi ekipami, porady prawne oraz (za dodatkową opłatą) dostęp do polisy ubezpieczeniowej.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: