Szymon Tracz: "Dla mnie najważniejszy jest rozwój"

Szymon Tracz po szalonym sezonie 2017 spróbuje swoich sił na brytyjskich szosach.

Wychowanek klubu WLKS Krakus BBC Czaja od zawsze wyróżniał się na tle rówieśników. Był jednym z czołowych zawodników w kategorii junior młodszy, a już jako junior pokazał swoja klasę na mistrzostwach Polski ze startu wspólnego, gdzie w 2016 roku zdobył srebrny medal, a także zapisał na koncie podium wyścigu "Złote Koło" w Dobczycach.

19-latek, pochodzący z miejscowości Skała na Małopolsce, ubiegły sezon zaczął jako zawodnik młodzieżowego składu hiszpańskiej grupy Caja Rural-Seguros RGA. Tego epizodu w swoim życiu nie zapisze do udanych. Będący w klasie maturalnej Tracz wrócił na chwilę do Polski aby napisać maturę, jednak władze hiszpańskiej ekipy stwierdziły, że jego powrót do ekipy nie ma sensu.

Wtedy pomocną dłoń do 19-latka wyciągnął zespół Wibatech 7R Fuji, który zakontraktował kolarza z Małopolski. Długo na odwzajemnienie ze strony samego zawodnika nie trzeba było czekać. Już po miesiącu Szymon zdobył tytuł mistrza Polski młodzieżowców ze startu wspólnego. Tym samym zapewnił sobie też wyjazd na prestiżową imprezę dla orlików - Tour de l'Avenir.

Na trasie francuskiej etapówki pełnił rolę pomocnika dla Gracjana Szeląga oraz Alana Banaszka. Po zakończonym sezonie nie trzeba było długo czekać na transfer - już w listopadzie Szymon Tracz został zawodnikiem brytyjskiej ekipy kontynentalnej ONE Pro Cycling.

Szymon, jak doszło do podpisania kontraktu? Co przekonało Cię do zmiany ekipy, zwracałeś uwagę na kalendarz startów?

Tak, sezon 2018 spędzę w kontynentalnej drużynie One Pro Cycling. Jestem bardzo szczęśliwy, że mogę być częścią tego teamu. Przyszły sezon zapowiada się bardzo ciekawie i zarazem będzie bardzo trudno, ze względu na kalendarz imprez. W planie mamy kilka prestiżowych startów, na których chciałbym się pokazać z jak najlepszej strony. Jest wiele czynników, które zdecydowały o kontrakcie z drużyną One Pro Cycling. Między innymi lista startów, z których chciałbym wiele się nauczyć, aby stawać się coraz lepszym zawodnikiem. Dla mnie najważniejszy jest rozwój, zbieranie cennych wskazówek, doświadczeń i mam nadzieję, że w brytyjskiej ekipie będzie to możliwe.

Kontrakt z ekipą ONE Pro Cycling przedłużył Karol Domagalski, który również jest wychowankiem Zbigniewa Klęka i swoją karierę zaczynał w WLKS Krakus BBC Czaja. Znasz się dobrze z Karolem? Jego obecność w teamie pomoże Ci zaaklimatyzować się w nowym środowisku?

Zarówno Karol i ja wychowywaliśmy się pod skrzydłami trenera Zbigniewa Klęka. Z Karolem znam się bardzo dobrze, mieszkaliśmy niedaleko siebie, wiec śmiało mogę powiedzieć, że był moim dobrym sąsiadem. Zdarzało się, że razem trenowaliśmy, co było dla mnie dużym plusem, ponieważ przekazywał mi dużo wiedzy z zakresu treningów, diety i wyścigów. Cieszę się, że Karol będzie ze mną w drużynie, na pewno będzie dla mnie dużym wsparciem i osobą, na której będę mógł polegać w ciężkich momentach.

Sezon 2017 zacząłeś w barwach młodzieżówki Caja Rural-Seguros RGA, gdzie w połowie sezonu wróciłeś do kraju aby napisać maturę. Do Hiszpanii już nie wróciłeś, dlaczego?

Zaraz po przejściu z juniora do orlika spróbowałem swoich sił w hiszpańskim klubie Caja Rural. Niestety nie mogłem liczyć na wyrozumiałość ze strony teamu. Byłem w klasie maturalnej, musiałem wrócić do szkoły aby zaliczyć oceny i przygotować się do matury, niestety dyrektor sportowy nie był w stanie tego zaakceptować i musiałem skończyć przygodę w tym klubie.

Rok 2017 był Twoim pierwszym w kategorii młodzieżowej. Powiedz o najważniejszych wrażeniach, czego się nauczyłeś?

Ten rok nie był najlepszym, szczególnie początek sezonu, byłem trochę pogubiony sytuacją z Caja Rural. Ale zdobycie tytułu mistrza Polski młodzieżowców i podpisanie kontraktu z One Pro Cycling sprawiło, że teraz optymistycznie patrzę w przyszłość. Nie wracam do tego co było, chcę skupić się na przyszłym sezonie aby zebrać jak najwięcej doświadczenia.

fot. Agnieszka Małgorzata Torba/rowery.org

W jakim kierunku chcesz się rozwijać w roku 2018?

Wiadomo, jak każdy zawodnik mam i miałem wiele wzlotów i upadków. Jestem bardzo szczęśliwy, że zdołałem wywalczyć koszulkę mistrza Polski, podniosło mnie to na duchu i dało dużą dawkę motywacji po trudnych przejściach na początku sezonu. W każdym terenie czuję się dobrze, ale najbardziej odpowiadają mi krótkie podjazdy, a chciałbym w przyszłości wystartować w Tour de France.

Póki co za Tobą start w "małym Tour de France" - Tour de l'Avenir. Jak wrażenia, jak układała się współpraca w kadrze?

Jestem szczęśliwy i wdzięczny trenerowi kadry, że otrzymałem szansę na udział w najbardziej prestiżowej imprezie dla młodzieżowców. Start w Tour de l'Avenir będę długo wspominał, szczególnie królewskie etapy, gdzie musieliśmy się mierzyć z podjazdami po 30 kilometrów! Miałem okazję zobaczyć czym naprawdę jest kolarstwo. Jak ciężkim fizycznie, a przed wszystkim psychicznie jest sportem. Wiele wyniosłem, wiele się nauczyłem przez ten start.

Poza Karolem Domagalskim, poznałeś już resztę drużyny? Kiedy pierwsze wspólne zgrupowanie?

Jeszcze nie miałem okazji poznać kolegów i całego zaplecza klubu. Najbliższa okazja będzie na zgrupowaniu, które będziemy mieć w Anglii i Chorwacji, z początkiem lutego będą też pierwsze starty. Natomiast teraz wylatuję do Hiszpanii, aby powali zacząć przygotowania do sezonu.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: